Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
środa, 17 stycznia 2018
DIY - PEELING DOMOWY | dowlaszpaula
Dzisiaj wpis z kuchni ale tym razem nie będzie nic do jedzenia a skupimy się na pielęgnacji naszego ciała z zewnątrz! Lubicie peelingi? Ja muszę się przyznać, że uwielbiam ścierać stary naskórek! Sięgam zawsze po te produkty które od razu bardzo mocno nawilżają naszą skórę bo niestety ale nawilżenie skóry to nie jest moje ulubione zajęcie :-)
poniedziałek, 8 stycznia 2018
Nareszcie - MOJA WŁASNA LINIA KOSMETYKÓW | dowlaszpaula
Pamiętam, że już jako mała dziewczynka siedziałam na altance i mieszałam płatki róż z wodą, a potem przelewałam do pustych buteleczek po perfumach mamy i udowadniałam wszystkim jak to one pięknie pachną. Mieszanki były różne, ale najczęściej sięgałam po kwiaty polne i te co mogłam spotkać u mamy w ogródku. Perfumy były początkiem, potem udawałam, że robię swoje kremy i do wykradzionego z domu kremu wrzucałam jakieś zioła i to mieszałam - pachniało to niczym, ale wtedy czułam się niczym Coco Chanel która w 1921 stworzyła mega popularne do dziś perfumy. Niestety mój zapach nie podbił tylu serc, (okey) nie podbił ani jednego serca ale zabawa była super.
I teraz wyobraź sobie jakie to uczucie gdy nagle dowiadujesz się, że dziecięce zabawy mogą stać się dorosłym spełnieniem marzeń. Tysiąc myśli w głowie, jak nazwę to linię kosmetyków, z czego będzie mój pierwszy krem i czy jego zapach będzie lepszy niż ten który robiłam na altance :-). A co jest najważniejsze w tym wszystkim? Będę miała 100% pewności co nakładam na twarz i ciało, bo wrzucając osobiście wszystkie składniki - nikt mnie nie oszuka. Nie wiem czy wiecie ale kupując np. krem z "dodatkiem masła shea" to owszem ono tam jest ale w śladowych ilościach, a robiąc swoje własne mazidło i dodając tam najlepszej jakości składniki one tam będą i to w dużych ilościach.
Dowiadując się o tym, że mogę sama robić różne mydła i mazidła to poczułam się trochę jak czarownica, no wiecie kapelusz na głowie, okulary na nosie, szklana zlewka, wielka księga z przepisami, para i zapach unoszący się w powietrzu. W tej myśli już nie byłam dumną Coco Chanel a Czarodziejem z bajki
piątek, 7 kwietnia 2017
Ulubieńcy marca!!
No nareszcie! Już myślałam, że nie uda mi się dodać tego wpisu na początku kwietnia! Zapraszam dziś na ULUBIEŃCÓW MARCA! Nie mam dużo tych produktów, ponieważ nie w każdym miesiącu kupuje coś co mnie bardzo zachwyca, a mam też kupione parę rzeczy które jeszcze leżą w szafkach lub wiszą w szafie i czekają na swój dzień :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


