Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogerka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogerka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2018

Zarabiam 250zł na godzinę | dowlaszpaula


   
    Nowy rok, nowe stawki i marzenia. I dlatego właśnie powstał ten wpis, często piszecie do mnie "co robisz, z czego żyjesz?", "ile zarabiasz?", "skąd Cię stać na to wszystko?", "czemu nie pójdziesz do normalnej pracy?". Nie jestem z tych osób które tłumaczą się ze wszystkiego, ale też wstydziłabym się zadać pytanie komuś w stylu "ile zarabiasz?" więc pomyślałam, że skoro Was to ciekawi to opowiem trochę o tym jak to O G Ó L N I E wygląda w tym świecie.

    Po pierwsze co macie na myśli pisząc "normalna" praca"? Sprzedawanie w sklepie czy  siedzenie za biurkiem? Blogger to też zawód, moja praca polega na pisaniu własnych oraz reklamowych tekstów, robieniu oraz obrabianiu zdjęć, czasem przebieraniu się 10 razy dziennie, chodzeniu na ciekawe wydarzenia z aparatem w ręku a następnie umieszczeniu ich na mojej platformie. Rozumiana przez Was "normalna" praca jest dużo łatwiejsza bo np. siedzisz i robisz to co ktoś Ci odgórnie kazał i nawet w najgorszy dzień jesteś w stanie się do tego zmusić a uwierz mi jak wena mnie opuści to chociażbym siedziała przed laptopem 24h na dobę to i tak nie jestem w stanie nic napisać.

    Ile z tego można "wyciągnąć"? Czasem za jedno zdjęcie można dostać 250zł, i zajmuje mi to ok, 30min , zdarza się też, że za napisanie tekstu mam stawkę 500zł

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Nareszcie - MOJA WŁASNA LINIA KOSMETYKÓW | dowlaszpaula

 


Pamiętam, że już jako mała dziewczynka siedziałam na altance i mieszałam płatki róż z wodą, a potem przelewałam do pustych buteleczek po perfumach mamy i udowadniałam wszystkim jak to one pięknie pachną. Mieszanki były różne, ale najczęściej sięgałam po kwiaty polne i te co mogłam spotkać u mamy w ogródku. Perfumy były początkiem, potem udawałam, że robię swoje kremy i do wykradzionego z domu kremu wrzucałam jakieś zioła i to mieszałam - pachniało to niczym, ale wtedy czułam się niczym Coco Chanel która w 1921 stworzyła mega popularne do dziś perfumy. Niestety mój zapach nie podbił tylu serc, (okey) nie podbił ani jednego serca ale zabawa była super. 
  
  I teraz wyobraź sobie jakie to uczucie gdy nagle dowiadujesz się, że dziecięce zabawy mogą stać się dorosłym spełnieniem marzeń. Tysiąc myśli w głowie, jak nazwę to linię kosmetyków, z czego będzie mój pierwszy krem i czy jego zapach będzie lepszy niż ten który robiłam na altance :-). A co jest najważniejsze w tym wszystkim? Będę miała 100% pewności co nakładam na twarz i ciało, bo wrzucając osobiście wszystkie składniki - nikt mnie nie oszuka. Nie wiem czy wiecie ale kupując np. krem z "dodatkiem masła shea" to owszem ono tam jest ale w śladowych ilościach, a robiąc swoje własne mazidło i dodając tam najlepszej jakości składniki one tam będą i to w dużych ilościach.

  Dowiadując się o tym, że mogę sama robić różne mydła i mazidła to poczułam się trochę jak czarownica, no wiecie kapelusz na głowie, okulary na nosie, szklana zlewka, wielka księga z przepisami, para i zapach unoszący się w powietrzu. W tej myśli już nie byłam dumną Coco Chanel a Czarodziejem z bajki

czwartek, 2 listopada 2017

Pomysł na śniadanie | dowlaszpaula


Nie masz pomysłu na śniadanie? Mam dla Ciebie najprostszy przepis na omlet! Pyszny, lekki, biszkoptowy! Smak dzieciństwa! Do jego wykonania potrzebujemy tylko 3 składników: jajka, proszek do pieczenia i mąką (ja wybrałam ryżową). Możemy go podać z czym tylko chcemy, z miodem, dżemem a może i nawet z bitą śmietaną - co kto woli! 


Składniki:

* 2 jajka
* łyżeczka proszku do pieczenia
* 2 łyżeczki mąki

piątek, 8 września 2017

Mus czekoladowy w wersji LIGHT! przepis | dowlaszpaula




Dzisiaj mam dla Was coś co można zrobić bardzo szybko i bardzo prosto, coś co uratuję Cię gdy napadnie Cię chęć zjedzenia czegoś słodkiego. Mus czekoladowy, oszukany mus czekoladowy bo bez czekolady a jednak...CZEKOLADOWY!


Składniki:

* 1 banan
* 3 łyżki jogurtu naturalnego
* 5 łyżeczek ciemnego kakao

środa, 6 września 2017

RECENZJA Frytkownica beztłuszczowa na gorące powietrze SILVERCREST | dowlaszpaula

Dzisiaj mam dla Was recenzje taką jakiej jeszcze tu nie było a chodzi o BEZTŁUSZCZOWĄ FRYTKOWNICĘ. W niedziele w lidlu kupiłyśmy to cudo i od poniedziałku wzięłam się za jego testowanie. Obawiałam się, że frytki będą jak z parowaru no bo jak beztłuszczowa frytkownica sprawi, że będą one jak z głębokiego oleju?

Technologia jest bardzo prosta: dzięki szybkiej cyrkulacji gorącego powietrza, jedzenie piecze się w koszu. Powietrze jest zasysane do frytkownicy poprzez górę urządzenia, a wypływa z tyłu. Kosz posiada dziesiątki wycięć na bokach i dnie, które umożliwiają napływ powietrza we wszystkich kierunkach. Ten kosz umiejscowiony jest w misce, do której skapuje nadmierny tłuszcz i zanieczyszczenia.




Tłuszcz daje smak, nadaje żywności odpowiednią teksturę i zarumieniony kolor - dlatego potrawy przed przygotowaniem zawsze skrapiamy odrobiną oliwy lub oleju. I tak jak na patelni potrzebujemy ok. 250ml aby usmażyć frytki, w tej frytkownicy wystarczy nam pół łyżki. Na pierwszy ogień postanowiłam przygotować pałki z kurczaka i grubsze frytki.

poniedziałek, 4 września 2017

Podsumowanie 4 tygodni! | dowlaszpaula


4 tygodnie :

- 2,1kg
- 18 cm w obwodach! :-)

Jest poniedziałek a więc dzień ważenia, mierzenia i milionów zdjęć z rana w lustrze. Dzisiaj mija 4 tydzień, co robiłam przez ten czas, że oczekuje efektów? Czysta micha czyli jem zdrowo, odpowiednie ilości i unikam jak ognia słodyczy i alkoholu. Tyle, że w ten piątek skusiłam się na 2,5 piwa i niestety nie wiem czy to od tego czy nie ale waga w tym tygodniu nie spadła! Ćwiczę systematycznie, dużo i naprawdę wylewam siódme poty! I pomimo tego, że centymetry spadają to waga dzisiaj mnie zirytowała bardzo! Tak jest to o czym często piszę NIE PATRZ NA WAGĘ, WYRZUĆ WAGĘ itp. dzisiaj mnie dopadło...  Rano jęcząc do Wojtka jaka to jestem beznadziejna i gruba, on  kazał mi przeczytać ze zrozumieniem swoje wpisy na blogu do Was. No i  ok, wiem, że waga  czasem oszukuję, że waga może stać w miejscu ponieważ o losie gdy chudłam swoje 40kg to waga stała mi miesiąc na 82,5kg ale się nie poddałam każdego dnia walczyłam i znowu zaczęła spadać. Dlatego postanowiłam dzisiaj napisać po moich 4 tygodniach, że mam malusieńki kryzys, i rano czułam ogromną irytację teraz po kawie wiem, że jak to mówi mój W. nic nie idzie w las! Na górze jest zdjęcie i według mnie mój poślad

piątek, 1 września 2017

FIT placuchy - racuchy z jabłkami PRZEPIS | dowlaszpaula



 Witam Was w pierwszy dzień jesieni... :-) Mówię JESIEŃ myślę, placki z jabłkami! Myślę placki z jabłkami i mówię KALORYCZNE, DROŻDZOWE, SŁODKIE, PYSZNE... Ale od dziś placki z jabłkami będą pyszne, zdrowe, szybkie i idealne na śniadanie. O tak! Lepsza wersja racuchów, może w smaku nie są one "drożdżowe" ale są równie smaczne :-) A tutaj wejdź i zobacz jakie sukcesy ekscesy --> KLIKAJ TU :-)


Składniki (7 placków):

* 100g płatek owsianych
* 60g mąki żytniej/kokosowej
* 2 jajka
* 2/3 jabłka
* łyżeczka cynamonu

środa, 16 sierpnia 2017

Cukier - moje słodkie uzależnienie! | dowlaszpaula




Cześć Fitnessiaki!

Czy jesteście od czegoś uzależnieni? Pewnie teraz wielu z was parsknęło śmiechem, no bo uzależnienie to takie wielkie słowo. Ale czy kiedyś zdarzyło Ci się w nocy przekopać wszystkie szafki w poszukiwaniu czegoś słodkiego a w najgorszym wypadku niczego nie znajdując jeść cukier łyżeczką? Czy zdarzyło Ci się kiedyś napaść na czekoladę/ciasto/baton itp. jeść je niczym małe dziecko a potem zwyczajnie siąść i płakać? Jeżeli TAK to przykro mi ale jesteś uzależniona.
Po zjedzeniu czegoś słodkiego podnosi się w organizmie poziom hormonu szczęścia, czyli serotoniny. To ona jest odpowiedzialna za dobre samopoczucie, stan relaksu, błogie uczucie uspokojenia albo też pozytywnego pobudzenia. Gdy jej poziom spada – pojawiają się symptomy depresji. By jej zapobiec, ponownie zjadamy czekoladę, ciastko czy cukierki i tak możemy w koło, skąd ja to wiem, z autopsji. Mogę się przyznać, że kiedyś byłam uzależniona od cukru bo miewałam takie napady, moje życie toczyło się swoim torem, a cukier toczył się tuż za nim. Czemu mówię CUKIER a nie słodycze, ponieważ cukier nie jest tylko w słodyczach. Wielu osobom wydaję się, że jeżeli przestaną jeść słodycze to w ich organizmie nie będzie już ani grama cukru. Należy pamiętać, że cukier jest w wielu produktach w których nawet nam się nie wydaję, że on jest. Parówki, woda smakowa, ketchup, musztarda, wędliny, pieczywo itp.


piątek, 11 sierpnia 2017

Jestem piękna! - pogadanka | dowlaszpaula



Cześć Fitnessiaki!

Ostatnio dostałam wiadomość która brzmiała mniej więcej tak "czemu się oszukujesz? Czemu wmawiasz wszystkim, że się sobie podobasz skoro nie możesz się sobie podobać!" I dzisiaj chciałabym na ten temat trochę pogadać w zasadzie to popisać. Dlaczego ktoś uważa, że nie mogę się sobie podobać?  Bo co, bo mam blond włosy, grube uda, cellulit na tyłku? Dlaczego ktoś pozwala sobie myśleć o mnie w krytyczny sposób, czy ja dałam takie przyzwolenie? Z jednej strony tak, bo jakby nie było jestem osobą publiczną i każdy z nas kto wrzuca swoje zdjęcia do sieci jest taką osobą. Dlaczego ludzie nie starają się w drugiej osobie widzieć wszystkiego co ładne, tylko zawsze zauważają wszystko co nie do końca jest idealne. Ja osobiście oglądając teledyski gdzie tancerkami są np. latynoski jestem Z A K O C H A N A! Te dziewczyny mają duże uda, duże tyłki, fajne brzuszki i wyglądają jak M I L I O N  D O L A R Ó W! A u nas jest jak? Idzie piękna dziewczyna i

wtorek, 8 sierpnia 2017

Wielki powrót! :-) | dowlaszpaula




Wróciłam z urlopowania się! Ach co to były za wakacje! Ale teraz wracamy do pracy, i mam dla Was nowinę. Założyłam grupę na facebook'u w której są sami fajni ludzie i jest ogromna dawka motywacji. Dla kogo jest ta grupa? Już mówię! Dla osób które chcą razem ze mną walczyć o lepsze ciało. Grupa jest tajna, panuje w niej miła atmosfera i zapraszam chętnych Walczymy o lepsze ciało! ChzD :-) KLIK TUTAJ! Na blogu od piątku tj. 11.08 w każdy poniedziałek, środę i piątek o 10:00 będą pojawiać się nowe posty! Piszcie o czym chcecie czytać, czego chcecie słuchać na instastories i czekajcie na nowości! :-)

Buziaki!


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Tarta truskawkowo - bananowa | dowlaszpaula



Cześć Fitnessiaki!

Dzisiaj będzie FIT tarta, a bynajmniej jest ciasto będzie dużo lepsze od poprzedniego- szczerze mówiąc zawsze wydawało mi się, że do ciasta na tartę należy dodawać śmietanę ale jednak NIE! Dzisiejsze ciasto dużo łatwiej się formowało, jest o wiele bardziej kruche i naprawdę dużo lepsze.  Jeśli chodzi o masę to ja wybrałam dwa warianty truskawki i banan ponieważ miałam ogromną ochotę na to i na to! Galaretkę dodałam bo miałam ją w lodówce ale nie jest ona konieczna aczkolwiek daję fajny akcent!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Pohadanka : jak to było gdy ważyłam ponad 100kilo, dlaczego przeraziłam się ciąży oraz kto z FIT świata mnie denerwuję! | dowlaszpaula



Jak to było 40 kilo temu? Dostałam takie pytanie ostatnio od jednej z Was i zaczęłam się nad tym mocno zastanawiać. Teraz nie wyobrażam sobie aby ktoś położył mi na ramionach po 20 kilo i kazał z tym chodzić, spać i żyć. Niektórzy mówią " pewnie było ciężko Ci wiązać buty" - szczerze? NIE! Ja żyłam jak każdy człowiek. Miałam wtedy swój " najlepszy czas" 16 lat, imprezy, nowe znajomości i te n nadbagaż kilogramów mi nie przeszkadzał. Wiadomo, chciałabym cofnąć się i w wieku 16/17 lat mieć tą figurę co mam teraz no ale tak się nie da. Przeraża mnie ilość jedzenia którą jadłam. Codziennie rano nie jadłam w domu śniadanie tylko w szkole przed 8 wsuwałam puszkę coli ew. tymbrak oraz bumeranga ( taki rogal z kruchego ciasta,  środku ma czekoladę a na zewnątrz jest oblany lukrem), potem ładowałam w siebie mojego ulubionego batona 3bita, na lekcjach jadłyśmy chipsy i bułki z budyniem. Przecież NIE MA NIC GORSZEGO NIŻ TAKIE DROŻDZÓWKI NA ŚNIADANIE! Jak ja wtedy żyłam, czy ja nie widziałam w tym nic złego? Nie mogę tego zrozumieć. Gdy teraz myślę o swoim zachowaniu z przed lat to mam wrażenie, że piszę to o zupełnie obcej i w dodatku głupiej osobie. Bo sama sobie zrujnowałam figurę ale... zawsze byłam szczęśliwą osobą. Nigdy nie czułam się skrępowana chodziłam w krótkich spodenkach, opiętych legginsach i czułam się FANTASTYCZNIE, serio!



To nie jest tak, że ja teraz próbuję Wam wmówić jakieś kłamstwo, ja naprawdę czułam się w moim ciele dobrze. Więc po co zaczęłam się odchudzać? Sama nie wiem! Chyba chciałam pokazać sama

czwartek, 22 grudnia 2016

#BLOGMAS odpowiadam mój kolczyk w wardze, jestem gruba, tatuaze to sprawa rodzinna!

#BLOGMAS


Ho, ho, ho! Dzisiaj pogadamy! W zasadzie ja się wygadam i mi się zrobi lżej ale Wy możecie wygadać się w komentarzach, chętnie z Wami porozmawiam. Czasem ktoś się pyta czy siebie akceptuję, swoje ciało, włosy, życie. I cholera powiem Wam, że z ręką na sercu akceptuje siebie taką jaką jestem. Nigdy nie narzekałam poważnie na swoje ciało, to że zaczęłam się odchudzać było spowodowane chwilą, danym momentem ale nie brakiem akceptacji. Według mnie kobieta jest piękna kiedy właśnie akceptuje siebie i się uśmiecha. A mi uśmiech towarzyszy zawsze, pewnie czasem mam doły ogromne i jedyne co robię to leże pije wino i oglądam smutne filmy przy których płacze jak bóbr, ale nigdy nie pokazuje tego nikomu bo po co? Pytacie też czy czuje się już chuda czy jeszcze gruba? I to jest głupie pytanie, albo ja jestem głupia i ciężko mi na nie odpowiedzieć. Nie czuję się ani chuda, ani gruba czuję się normalna. Noszę rozmiary od M do XL, same wiecie jaka jest rozmiarówka. Już dawno przestałam przejmować się nadrukowanymi literkami na metce bo od tego można zwariować, prosty przykład kupując jeansy w mojej ulubionej sieciówce tally wejl czasem XL jest na mnie idealne a bywa takie XL, że nawet nie zdołam wcisnąć takich spodni na łydki. To tylko L I T E R K I, nic nie znaczące - SERIO. Jeśli już to ja zwracam największą uwagę na odbicie w 

wtorek, 20 grudnia 2016

#BLOGMAS Spotkanie blogerek w Ornecie :-)

#BLOGMAS


Ho, ho, ho! Dawno temu Wam wspominałam, że na pewno w blogamasie pojawi się post ze spotkania z fajną dziewczyną. Pomimo, że jesteśmy praktycznie z tego samego miejsca, znałyśmy się tylko " z widzenia", ale to, że obie mamy blogi w jakimś sensie nas połączyło. I tak właśnie w piątek spotkałam się na pyszną kokosową kawę z Podkową :-*   Postanowiłyśmy zrobić sobie kosmetyczne paczuszki z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, i właśnie dzisiaj pokaże Wam co dostałam :-)


poniedziałek, 19 grudnia 2016

#BLOGMAS ubieramy ogromną choinke!

#BLOGMAS


Ho, ho, ho! Już jest! Ogromna bo mierząca 4,5m, i pięknie ubrana bo we wszystko! Uwielbiamy takie duże choinki, mamy idealne miejsce aby zmieścić choinkę do ok. 6m! Niestety nie było większej a szukaliśmy długo. U nas w domu choinka musi być kolorowa - taka tradycyjna. Oczywiście kiedyś dawno temu przerabialiśmy jedno, ewentualnie dwukolorowe ale to było takie nudne. Na naszej Dowlaszowej choince jest wszystko: bombki, cukierki, lizaki, batony, kinderki, cytryny, zawieszki słomiane, aniołki, mikołaje, kokardy, dzwonki i pewnie jeszcze o czymś zapomniałam ale nie zdołam wymienić wszystkiego aaa szyszki są jeszcze. Już teraz czuć u mnie na prawdę święta! Jutro pojawi się blogmas ze spotkania z fajną blogerką - zajrzyjcie! <3