Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romwe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romwe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 października 2017
Nie czekaj na Nowy Rok! | dowlaszpaula
Zacznę ćwiczyć od poniedziałku, przecież to idealny czas aby zmienić się w nową wersję siebie! Kolejny poniedziałek minął, a Ty nadal nic? Trudno, przecież zawsze możesz zacząć ćwiczyć od Nowego Roku! Dlaczego wielu osobom tak ciężko jest się zmotywować w tym momencie w którym są, obojętnie jaki to jest dzień tygodnia ponieważ każdy z nas uważa, że lepiej jest zacząć z nową czystą kartą i odkłada ten moment na później i później! Ktoś sobie pomyśli "zacząć ćwiczyć - to takie proste" a jednak nie jest tak do końca. Często czegoś bardzo chcemy jednak wiemy, że się zmęczymy, że zajmie nam to trochę czasu i odpychamy to od siebie, na jutro, na później, na nowy rok. A szkoda bo czas przemija, każdy dzień ucieka tak bardzo szybko i wiesz o tym, że gdybyś zaczęła równo rok temu to dzisiaj nie miałabyś tego tłuszczyku na brzuchu :-).
Ja nie pamiętam kiedy zaczęłam, jaki to był dzień tygodnia ani jaki był to miesiąc ale wiem, że
piątek, 13 października 2017
Dlaczego warto zacząć ćwiczyć jesienią? | dowlaszpaula
1. Zmiana czasu z letniego na zimowy spowoduje to, że wieczory będą bardzo długie a Ty będziesz mieć dużo więcej wolnego czasu. Co zrobić z tym czasem? ZROBIĆ TRENING!
2. Małymi krokami zbliża się Boże Narodzenie, chyba warto teraz przejść na dietę aby potem smakować tych wszystkich pyszności ze smakiem?
3. Nie jestem zwolenniczką odchudzania się do jakiegoś wydarzenia, ale wszyscy odchudzają się do sylwestra więc czemu Ty miałabyś tego nie robić?
środa, 11 października 2017
Jesień z ROMWE i ZAFUL | pogadanka| dowlaszpaula
Dzisiaj znowu czas na pogadankę. Wiele z Was piszę do mnie z pytaniami jak schudnąć, prosicie abym Wam zmotywowała ale jak ? Jak mogę Ciebie zmotywować skoro Ty sama tego nie chcesz. Bardzo nie lubię podejścia dziewczyn które chcą schudnąć ale najlepiej aby dzięki mojemu słowu już schudły. Wspomagacze, spalacze tłuszczu itp. napisałam o tym cały oddzielny post w którym odradzam tych suplementów a jednak nadal pytacie " który suplement jest najlepszy i który ja stosuje". Pytacie się co ćwiczę, odpowiadam między innymi "hula hop z masażerem" i co dostaje w odpowiedzi, że to nie bo to boli, serio ? Mnie też bolało, miałam siniaki aż krwiaki, kręciłam w 3 bluzach a nadal czułam ból ale teraz kręcę na gołe ciało, nic nie boli i czasem wyskoczy jakiś mały siniak ale mam talię, MAM TALIĘ której kiedyś nie miałam. W dodatku hula hop pięknie ujędrnia skórę na brzuchu i zbija tłuszcz - zawsze będę je polecała bo od niego zaczynałam i to ono wymodelowało moją sylwetkę. Ale nawet gdy nie masz żadnego sprzętu to wysil się i włącz YT, znajdziesz tam tysiące filmików które pomogą Ci osiągnąć idealną dla Ciebie sylwetkę (ostatnio wrzuciłam ćwiczenia na ten miesiąc |KLIK| ). Wiadome jest to, że używam balsamów na jędrność skóry na brzuchu, dodałam oddzielny post o tym a jednak nadal dostaje multum pytań, że na pewno stosuje drogie balsamy a nie zwykłe drogeryjne - a jednak moim ulubieńcem jest balsam z Soraya którego cena waha się od 10-20 zł.
Nie trzeba mieć dużo pieniędzy aby zrzucić kilogramy, często dostaje też wiadomości że nie stać Was na typowe zdrowe produkty . Ja w całej swojej metamorfozie bazowałam na podstawowych produktach takich ze zwykłego sklepu, teraz zdarza mi się kupić coś lepszego, coś co jest droższe ale 40kg schudłam na produktach normalnych w normalnych cenach. Najważniejsze to jest chcieć, jeżeli chcesz to Ci się uda. Nie będzie łatwo, będziesz płakała i będzie Ci ciężko
środa, 20 września 2017
środa, 13 września 2017
A Ty noś ubrania jakie tylko chcesz :-) | dowlazpaula
Krótkie spódniczki nie są dla większych dziewczyn, długie obcisłe kozaki są tylko dla szczupłych i wysokich kobiet, odkryte ramiona - tylko jeżeli nie ma na nich ani grama tłuszczu! Znacie to? Ja też! Czasem jak czytam artykuły albo oglądam jakieś porady i słyszę te teksty to mi się robi słabo... Według niektórych osób dziewczyny nie mające idealnego ( należy pamiętać, że każdy ma inny ideał ) ciała powinny ubierać się tak aby nie rzucać się w oczy, aby nie było widać ich niedoskonałości.
Jak dla mnie to nonsens, każda kobieta ma prawo zakładać na siebie to co jej się podoba i to w czym ona czuję się dobrze. Jeżeli uwielbiasz nosić kolorowe legginsy pomimo tego, że Twoje uda są dość spore to je noś. Życie jest zbyt krótkie aby przejmować się opinią innych. Ja zawsze ubierałam się dość "odważnie", ważąc 105kg bardzo często można było mnie spotkać w mini spódniczce, szortach, legginsach i dość opiętych bluzkach. Na pewno były osoby które gdzieś za moimi plecami plotkowały o tym jak to ja się strasznie ubrałam, ale tak bardzo, bardzo zdanie obcych mi wisi, że nigdy nie starałam się nawet brać tego do głowy.
Pamiętaj masz wolny wybór, możesz założyć na siebie co tylko Ci się podoba np. takie super koszulki z nadrukami |KLIK|/ A na koniec może trochę chamsko i brutalnie ale pamiętaj : KAŻDY MA PRAWO MIEĆ SWOJE ZDANIE A TY MASZ PRAWO MIEĆ JE W DUPIE :-)
A na sobie mam:
spódniczka - | ROMWE - KLIK |
kozaki - | DeeZee - KLIK |
Bluzka - H&M
Okulary - H&M
Torebka - no name
Zegarek - no name
sobota, 9 września 2017
środa, 30 sierpnia 2017
poniedziałek, 17 lipca 2017
Poradnik! Jak wyluzować? | dowlaszpaula
Mój pierwszy poradnik - KLIKAJ TUTAJ :-)
6 porad jak wyluzować!
1. Codziennie rano jak mantrę powtarzasz idealny makijaż i nienaganną figurę. Często makijaż odbiega od tego idealnego a włosy żyją swoim własnym życiem a Ty wychodzisz z domu wściekła - znasz to? Odpuść sobie. Nałóż podkład, wytuszuj rzęsy, rozpuść włosy i idź podbijać świat. Nie mówię abyś od razu zrobiła sobie " no make-up day" ale warto pominąć konturowanie, i idealne kocie oko! Więcej luzu i naturalności. Włosy też muszą być luźne, nie ma nic gorszego jak fryzura a'la hełm - czyli pół butelki lakieru do włosów wylanego na głowę. Przytoczę tu pewną historyjkę którą opowiadała mi moja mama. Kiedyś miała koleżankę która miała grzywkę i ona tą grzywkę traktowała ogromną ilością lakieru do włosów, kiedy szły na spacer i wiał wiatr jej grzywka podnosiła się w całości jak płachta. Czy takie coś jest ładne? NIE!
2. Budzisz się i chwytasz telefon, sprawdzasz jaka dziś pogoda, co się wydarzyło w nocy, ile masz polubieni na IG, ustalasz plan dnia - wszystko misternie zapisujesz w telefonie, sprawdzasz czy przelew wpłynął już na konto, włączasz ulubiony kanał na YT i jesz śniadanie, wychodzisz domu... o ku&^a zapomniałaś power banka wracasz szybko po niego, bo przecież Twój smartfon musi być ciągle naładowany. Hej, wyluzuj! Zrób sobie weekend bez telefonu, laptopa a co najważniejsze bez internetu! Ja np. marzę o tym aby na dwa dni wyłączyć telefon i nie otwierać laptopa - serio!
piątek, 14 lipca 2017
piątek, 7 lipca 2017
Czy chce zawiesić bloga? | dowlaszpaula
Cześć Fitnessiaki,
jak mija Wam początek wakacji? Ja ich absolutnie nie czuję, pogoda chyba oszalała i w lipcu jest naprawdę zimno. Gdyby nie ta piękna zieleń dookoła to można by stwierdzić, że mamy jesień. Ja ostatnio cierpię na jakiś brak weny do pisania ale mam posty które są zaplanowane, mam współpracę które muszę zrealizować ale... za jakiś czas blog będzie miał wakacje i przez ok. 3 tygodnie nie pojawi się żaden nowy post.
sobota, 17 czerwca 2017
Nasze wspólne święto ! | dowlaszpaula
Wow! Dzisiaj mamy święto, a mianowicie jest to właśnie 300 post na moim blogu! Pamiętam jak dodawałam pierwsze wpisy i bałam się, jak to będzie! Bo posiadając bloga jestem twórcą i piszę dla Was a to jak Wy to odbierzecie zależy tylko od Was, więc to nie jest tylko moje miejsce to jest nasza wspólna przystań. Zaczynając bałam się czy ktoś to będzie czytał, czy to się przyjmie a teraz osób które mnie obserwują jest dużo! W dni w których posty się pojawiają jest ok. 2600 wyświetleń. Wiadomo gdy dodam jakiś naprawdę fajny post to liczniki szaleją i post o
sobota, 27 maja 2017
Sobotnia stylizacja z romwe | dowlaszpaula
Cześć Fitnessiaki!
Sobotnie luźne wpisy stały się przez Was bardzo miło odebrane dlatego kolejna sobota i kolejny babski wpis, tym razem sobotnia stylizacja na " aniołka " :-)
Co mam na sobie?
Bluzka - ROMWE | KLIK |
Spodnie - ZARA | KLIK |
Buty - Centro | KLIK |
Torebka - H&M | KLIK |
Okulary - Aliexpress | KLIK |
środa, 26 kwietnia 2017
Ankieta | dowlaszpaula
Kochani, dzisiaj przygotowałam dla Was ankietę dotyczącą mnie i mojego bloga. Będę bardzo wdzięczna za wypełnienie jej, odpowiedzi są anonimowe a pomoże mi to poznać Wasze zdanie :-)
Link do ankiety - KLIK TUTAJ
Dziękuję z góry!
poniedziałek, 27 marca 2017
Sunday with my Mum! Dlaczego mówię do rodziców po imieniu? :-)
Witam Was w ...poniedziałek!
Mam dzisiaj dla Was trochę zdjęć z wczoraj czyli z pierwszej niedzieli w czasie letnim, i pogoda nie zawiodła! Co robiłam? Nic specjalnego, wybrałyśmy się z Mamą na obiad do dziadków i na zakupy do rossmana bo czym by była niedziela bez odwiedzenia rossmana? No właśnie :-) Potem poszłyśmy na długi spacer po jakże pięknym Wapniku! :-)
Ale jak by to mogło być aby dodać wpis bez jakiejś małej pogawędki? No właśnie, natknęłam się dzisiaj na dresscloud na wątek pt. " czy można zwracać się do rodziców po imieniu?" no i tam rozpętał się szał komentarzy, połowa osób twierdzi że absolutnie nigdy, nigdy a druga połowa, że to normalne i oczywiście toczy się tam wojna! Jak jest u mnie? Większość wie, mówię do Moich rodziców po imieniu i to nie oznacza braku szacunku a raczej dla mnie bardzo bliską więź. Od kiedy tak jest? Nie pamiętam! Naprawdę trwa to już trochę i naszej trójce to odpowiada!
piątek, 24 marca 2017
wtorek, 21 lutego 2017
KOBIECOŚĆ :-)
Cześć :-)
Dzisiaj przychodzę z tematem innym niż odchudzanie, ale tematem który jest równie ważny i sama chętnie oglądam filmiki na YT gdzie dziewczyny o tym opowiadają. A więc czym jest dla mnie "kobiecość", czy są to długie nogi, długie włosy, czerwone usta, sukienka, milion kosmetyków? Oczywiście, że nie! Ja od małego jestem typową kobietą. Zawsze uwielbiałam bawić się lalkami, w dom i rodzinę i równie szybko sięgnęłam po kosmetyki, zaczęłam farbować włosy i kombinować ze swoim wyglądem. Jednak zawsze wszystko szło w kierunku by być bardziej kobiecą. Aczkolwiek miałam pewien incydent chyba w czasie gimnazjum...
sobota, 18 lutego 2017
Jestem jaka jestem i kocham to!
Cześć i czołem, już jestem! :-)
Wczoraj się zakochałam, wieczorem po zumbie odpaliłam sobie YouTube i wpadłam całkiem przypadkiem na kanał dziewczyny LoeyLane, ma ona ponad milion subskrybcji i jest plus size! Weszłam na filmik w którym robiła przymiarki strojów kąpielowych na sobie i przepadłam! Na moje oko waży ona ok. 130kg, jej ciało mogłoby się zdawać jest brzydkie i zaniedbane ale to ile ona ma w sobie ... seksu i pozytywnej energii, to sprawia ,że jej ciało jest piękne! Pokazuje swoje nogi, brzuch a ja patrzę na nią z otwartą buzią i myślę sobie " ej dziewczyno wymiatasz!" ! To jest właśnie to o czym często mówię, jeżeli my siebie pokochamy to i świat nas pokocha! Ja czasem dostaje komentarzy " wcale nie masz idealnego ciała " - owszem nie mam ale czy ja kiedykolwiek powiedziałam, że mam idealnie ciało? Nie! Zdarzyło mi się powiedzieć, że moje ciało dla mnie jest super! Ale nie twierdzę, że jestem najpiękniejsza i naj naj naj! Ale akceptuje siebie w 101%! Teraz ktoś spyta się " ej ale przecież w Tobie nie ma nic takiego wspaniałego." No i oczywiście nie ma we mnie nic nadzwyczajnego ale właśnie o to chodzi by akceptować swoją normalność. Co było ciężko mi w sobie zaakceptować?
Już mówię, uda! Naprawdę mam ogromne uda! Wiele z Was które widzi mnie tylko tutaj mówi " dziewczyno wcale nie masz wielkich ud co Ty pleciesz!" ale uwierzcie MAM! Nie przerabiam swoich zdjęć aby się wyszczuplić jednak jestem "mistrzem" w pozowaniu :-D Albo patrzę na te moja uda zbyt krytycznym wzrokiem! Pamiętam, że gdy ważyłam te 104kg moim marzeniem było kupić sobie rurki... Wtedy niestety miałam problem bo jeżeli spodnie pasowały w pasie to trzaskały w udach, a jeżeli pasowały w udach to wisiały w pasie. Nawet jeżeli jakieś znalazłam to i tak po miesiącu chodzenia przecierały mi się właśnie na tych cholernych udach, i musiałam dawać mojej babci która jest krawcową aby mi je łatała, wiem wstyd no ale cóż :-). Pomimo wszystko zawsze podchodziłam do życia z uśmiechem i może właśnie dlatego nikt nie dał mi nigdy odczuć, że jestem "inna". Pewnie jesteście ciekawi jak to było w szkole, kiedy byłam grubym dzieciakiem?
W podstawówce zdarzało się, że ktoś mnie wyzwał ale to nie były jakieś bardzo obraźliwe słowa bo zwyczajnie ich nie pamiętam, nigdy nie płakałam w koncie przez to i nigdy nie byłam szykanowana. Wydaję mi się, że to sprawa mojej samoakceptacji. Ludzie wybierają słabszych ja może byłam grubsza ale nie słabsza. Tak samo w gimnazjum, zresztą moje gimnazjum i podstawówka były w jednym budynku więc byli to Ci sami ludzie, plus parę nowych ale fantastycznych osób. W tym momencie muszę powiedzieć, że oddałabym dużo aby wrócić na jeden dzień do "3B". W technikum zaczęłam się już odchudzać także tam też nie słyszałam, nic obraźliwego. Może ktoś za moimi plecami coś o mnie mówił; tyle że to co za moimi plecami to totalnie mnie nie obchodzi... :-)
niedziela, 5 lutego 2017
Przegląd ubrań od ROMWE :-)
piątek, 3 lutego 2017
Do lata zostało 117 dni ... :-)
Cześć Fitnessiaki! Zaczynamy walkę i dążymy do idealnej figury na lato? Zostało nam 117 dni! Dzisiaj dam Wam wskazówki i wstawię swoje ulubione filmy z YouTube z którymi ćwiczę i są sprawdzone.
5 wskazówek do idealnej figury :
1. Woda! Piszę to po raz setny i będę pisać zawsze! Woda jest najważniejsza, nasz organizm potrzebuje nawodnienia i nie można mylić tego z piciem np. dużej ilości herbaty czy kawy. W bilansie swojego dziennego nawodnienia należy brać pod uwagę tylko wodę. Jeżeli jest ktoś kto nie lubi smaku wody, może dorzucić sobie do niej plaster cytryny, kawałki mandarynki ale nigdy nie sięgajmy po wodę smakową ponieważ jest w niej bardzo dużo ukrytego cukru. Także pierwszy punkt WODA.
2. Odstaw białe pieczywo. Wiem, że biały chleb i bułki są pyszne ale pomyśl sobie ile w nich jest ulepszaczy które sprawiły, że są takie duże i pulchne. Wybieraj ciemne pieczywo. Jednak nawet gdy już sięgamy po ciemne pieczywo lepiej nie pozwalajmy sobie na zjedzenie całego bochenka, należy mieć umiar. Nawet jak coś jest zdrowsze to nie można przesadzać.
3. Odstaw słodycze. Ciężko mi samej to pisać ale słodycze są złe, nawet bardzo złe. I zatracanie się w nich rujnuje efekty naszych ćwiczeń. Mi osobiście jest bardzo ciężko zrezygnować z jedzenia słodyczy. Pomimo wszystko staram się stopować i wybieram mniejsze zło czyli gdy już mam coś zjeść to jednak jest to kawałek czekolady a nie pączek z biedronki :-).
4. Ruch to podstawa. Nawet gdy Ty i sport nie jesteście zaprzyjaźnieni to od teraz musicie stać się przyjaciółmi, najlepszymi przyjaciółmi. Wiesz o tym, że ja kiedyś nie ćwiczyłam na myśl o spoceniu się miałam niechęć a teraz dzień bez ćwiczeń jest dniem pustym. Ale nikt kto nie poczuję tych endorfin po skończonym treningu nie wie o czym mówię. Obiecuję Ci, że jak spróbujesz to nie przestaniesz.
niedziela, 1 stycznia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)























