Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloggin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloggin. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 września 2017

RECENZJA Frytkownica beztłuszczowa na gorące powietrze SILVERCREST | dowlaszpaula

Dzisiaj mam dla Was recenzje taką jakiej jeszcze tu nie było a chodzi o BEZTŁUSZCZOWĄ FRYTKOWNICĘ. W niedziele w lidlu kupiłyśmy to cudo i od poniedziałku wzięłam się za jego testowanie. Obawiałam się, że frytki będą jak z parowaru no bo jak beztłuszczowa frytkownica sprawi, że będą one jak z głębokiego oleju?

Technologia jest bardzo prosta: dzięki szybkiej cyrkulacji gorącego powietrza, jedzenie piecze się w koszu. Powietrze jest zasysane do frytkownicy poprzez górę urządzenia, a wypływa z tyłu. Kosz posiada dziesiątki wycięć na bokach i dnie, które umożliwiają napływ powietrza we wszystkich kierunkach. Ten kosz umiejscowiony jest w misce, do której skapuje nadmierny tłuszcz i zanieczyszczenia.




Tłuszcz daje smak, nadaje żywności odpowiednią teksturę i zarumieniony kolor - dlatego potrawy przed przygotowaniem zawsze skrapiamy odrobiną oliwy lub oleju. I tak jak na patelni potrzebujemy ok. 250ml aby usmażyć frytki, w tej frytkownicy wystarczy nam pół łyżki. Na pierwszy ogień postanowiłam przygotować pałki z kurczaka i grubsze frytki.

poniedziałek, 4 września 2017

Podsumowanie 4 tygodni! | dowlaszpaula


4 tygodnie :

- 2,1kg
- 18 cm w obwodach! :-)

Jest poniedziałek a więc dzień ważenia, mierzenia i milionów zdjęć z rana w lustrze. Dzisiaj mija 4 tydzień, co robiłam przez ten czas, że oczekuje efektów? Czysta micha czyli jem zdrowo, odpowiednie ilości i unikam jak ognia słodyczy i alkoholu. Tyle, że w ten piątek skusiłam się na 2,5 piwa i niestety nie wiem czy to od tego czy nie ale waga w tym tygodniu nie spadła! Ćwiczę systematycznie, dużo i naprawdę wylewam siódme poty! I pomimo tego, że centymetry spadają to waga dzisiaj mnie zirytowała bardzo! Tak jest to o czym często piszę NIE PATRZ NA WAGĘ, WYRZUĆ WAGĘ itp. dzisiaj mnie dopadło...  Rano jęcząc do Wojtka jaka to jestem beznadziejna i gruba, on  kazał mi przeczytać ze zrozumieniem swoje wpisy na blogu do Was. No i  ok, wiem, że waga  czasem oszukuję, że waga może stać w miejscu ponieważ o losie gdy chudłam swoje 40kg to waga stała mi miesiąc na 82,5kg ale się nie poddałam każdego dnia walczyłam i znowu zaczęła spadać. Dlatego postanowiłam dzisiaj napisać po moich 4 tygodniach, że mam malusieńki kryzys, i rano czułam ogromną irytację teraz po kawie wiem, że jak to mówi mój W. nic nie idzie w las! Na górze jest zdjęcie i według mnie mój poślad

piątek, 1 września 2017

FIT placuchy - racuchy z jabłkami PRZEPIS | dowlaszpaula



 Witam Was w pierwszy dzień jesieni... :-) Mówię JESIEŃ myślę, placki z jabłkami! Myślę placki z jabłkami i mówię KALORYCZNE, DROŻDZOWE, SŁODKIE, PYSZNE... Ale od dziś placki z jabłkami będą pyszne, zdrowe, szybkie i idealne na śniadanie. O tak! Lepsza wersja racuchów, może w smaku nie są one "drożdżowe" ale są równie smaczne :-) A tutaj wejdź i zobacz jakie sukcesy ekscesy --> KLIKAJ TU :-)


Składniki (7 placków):

* 100g płatek owsianych
* 60g mąki żytniej/kokosowej
* 2 jajka
* 2/3 jabłka
* łyżeczka cynamonu

wtorek, 8 sierpnia 2017

Wielki powrót! :-) | dowlaszpaula




Wróciłam z urlopowania się! Ach co to były za wakacje! Ale teraz wracamy do pracy, i mam dla Was nowinę. Założyłam grupę na facebook'u w której są sami fajni ludzie i jest ogromna dawka motywacji. Dla kogo jest ta grupa? Już mówię! Dla osób które chcą razem ze mną walczyć o lepsze ciało. Grupa jest tajna, panuje w niej miła atmosfera i zapraszam chętnych Walczymy o lepsze ciało! ChzD :-) KLIK TUTAJ! Na blogu od piątku tj. 11.08 w każdy poniedziałek, środę i piątek o 10:00 będą pojawiać się nowe posty! Piszcie o czym chcecie czytać, czego chcecie słuchać na instastories i czekajcie na nowości! :-)

Buziaki!


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Pohadanka : jak to było gdy ważyłam ponad 100kilo, dlaczego przeraziłam się ciąży oraz kto z FIT świata mnie denerwuję! | dowlaszpaula



Jak to było 40 kilo temu? Dostałam takie pytanie ostatnio od jednej z Was i zaczęłam się nad tym mocno zastanawiać. Teraz nie wyobrażam sobie aby ktoś położył mi na ramionach po 20 kilo i kazał z tym chodzić, spać i żyć. Niektórzy mówią " pewnie było ciężko Ci wiązać buty" - szczerze? NIE! Ja żyłam jak każdy człowiek. Miałam wtedy swój " najlepszy czas" 16 lat, imprezy, nowe znajomości i te n nadbagaż kilogramów mi nie przeszkadzał. Wiadomo, chciałabym cofnąć się i w wieku 16/17 lat mieć tą figurę co mam teraz no ale tak się nie da. Przeraża mnie ilość jedzenia którą jadłam. Codziennie rano nie jadłam w domu śniadanie tylko w szkole przed 8 wsuwałam puszkę coli ew. tymbrak oraz bumeranga ( taki rogal z kruchego ciasta,  środku ma czekoladę a na zewnątrz jest oblany lukrem), potem ładowałam w siebie mojego ulubionego batona 3bita, na lekcjach jadłyśmy chipsy i bułki z budyniem. Przecież NIE MA NIC GORSZEGO NIŻ TAKIE DROŻDZÓWKI NA ŚNIADANIE! Jak ja wtedy żyłam, czy ja nie widziałam w tym nic złego? Nie mogę tego zrozumieć. Gdy teraz myślę o swoim zachowaniu z przed lat to mam wrażenie, że piszę to o zupełnie obcej i w dodatku głupiej osobie. Bo sama sobie zrujnowałam figurę ale... zawsze byłam szczęśliwą osobą. Nigdy nie czułam się skrępowana chodziłam w krótkich spodenkach, opiętych legginsach i czułam się FANTASTYCZNIE, serio!



To nie jest tak, że ja teraz próbuję Wam wmówić jakieś kłamstwo, ja naprawdę czułam się w moim ciele dobrze. Więc po co zaczęłam się odchudzać? Sama nie wiem! Chyba chciałam pokazać sama

wtorek, 21 lutego 2017

KOBIECOŚĆ :-)


Cześć :-)

Dzisiaj przychodzę z tematem innym niż odchudzanie, ale tematem który jest równie ważny i sama chętnie oglądam filmiki na YT gdzie dziewczyny o tym opowiadają. A więc czym jest dla mnie "kobiecość", czy są to długie nogi, długie włosy, czerwone usta, sukienka, milion kosmetyków? Oczywiście, że nie! Ja od małego jestem typową kobietą. Zawsze uwielbiałam bawić się lalkami, w dom i rodzinę i równie szybko sięgnęłam po kosmetyki, zaczęłam farbować włosy i kombinować ze swoim wyglądem. Jednak zawsze wszystko szło w kierunku by być bardziej kobiecą. Aczkolwiek miałam pewien incydent chyba w czasie gimnazjum...


Chciałam być EMO, naprawdę ja chciałam być EMO! Malowałam włosy na kruczoczarny kolor, nakładałam jasny podkład na twarz i robiłam mega ogromne kreski pod oczami! A no i oczywiście grzywka na bok - wyglądało to komicznie! Do tego czarne ubrania i nosiłam żyletkę na szyi, taki wisiorek nie prawdziwą :-D. Mam gdzieś te zdjęcia, ale nie jestem w stanie ich Wam pokazać bo karuzela śmiechu nigdy się nie zatrzyma. Potem chciałam być dresiarą? Nosiłam szerokie spodnie, szerokie męskie bluzy! Naprawdę ja kupowałam sobie szerokie męskie bluzy - serio ja byłam jakaś nienormalna.