Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowlaszpogromcatluszczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowlaszpogromcatluszczu. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 maja 2017
Jak się zmieniłam w ciągu 9 lat? | dowlaszpaula
Kochani!
Dzisiaj mam dla Was coś zupełnie innego, nie będzie kosmetycznie, nie będzie o urodzie będzie o MNIE! A mianowicie o tym jak się zmieniłam na przestrzeni lat! Nie skupiłam się tu tylko na tym by pokazać moją figurę a przede wszystkim twarz i włosy - bo to o nie często pytacie! Byłam czarna, ruda, miałam kolorowe pasemka ale teraz jest najlepiej i jestem blondynką! Aczkolwiek jak patrze na swoje długie, gęste i czarne włosy to trochę tęsknie za nimi. Pierwsze zdjęcie jest z 2008 roku, także pokaże Wam w szybkim tempie 9 lat mojego życia - ciekawi? ZAPRASZAM!
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Konkretny omlet!
Cześć Fitnessiaki!
Tak wiem, jestem nudna - znowu omlet! A taki pomysł na "konkretniejsze" śniadanie ;-)! Raz na jakiś czas lubię taki z szynką, serem, szczypiorkiem i pomidorkiem. Ale akurat dzisiaj nie miałam pomidora w lodówce, także musiało być bez za to zgrzeszyłam i użyłam odrobinę ketchupu! Kurczę kiedyś wszystko jadłam z ketchupem i jedna butelka starczała mi na tydzień, a teraz jedna butelka ketchupu w domu stoi pół roku a ja nawet tego nie jem! Jednak smaki się zmieniają!
Składniki:
* 2 plastry szynki
* 2 plastry żółtego sera bez laktozy
* szczypior
* 2 jajka
* przyprawa do jajek
Wykonanie:
* szynkę podsmażyć na oleju kokosowym
* dodać ser, szczypior i wymieszać
* polać roztrzepanym jajkiem z przyprawą
* smażyć z obu stron
Smacznego!
środa, 29 marca 2017
Omlet bez jajek :-)
Cześć Fitnessiaki!
Ostatnio dopadło mnie coś strasznego, co nigdy u mnie zdarzyć się nie powinno! Otwieram lodówkę i nie mam ani jednego jajka! A ja muszę zjeść na śniadanie omleta bo jestem uzależniona i co tu robić? Stwierdziłam, że omlet bez jajka też jest możliwy i całkiem normalny! Pachniał wybornie, był piękny dopóki nie przyszło mi go obrócić na drugą stronę! Wtedy omlet okazał się "rzadki" i jego podrzucenie graniczyło z cudem! No i trochę się połamał - nie wyglądał już tak apetycznie ale nadal był smaczny i właśnie dlatego postanowiłam Wam go pokazać :-)
Składniki:
* 6 łyżek mąki żytniej
* 1 banan
* 200 ml chudego mleka
* dodatki według uznania
Wykonanie:
* Wszystko ze sobą wymieszać :-)
* Smażyć z obu stron, i udekorować swoimi ulubionymi dodatkami.
środa, 15 marca 2017
Chudnij ale nie wariuj!
(...) Jest 6 rano idę do kuchni, wyciągam z szafki chlebek wasa, smaruję go twarożkiem i jem, do tego gorzka herbata. Jest 9 czas na drugie śniadanie, jem banana i piję kawę - oczywiście gorzką. Jestem głodna! Oh nareszcie 12, czas na obiad! Pół woreczka ryżu i gotowana pierś z kurczaka, 15 i podwieczorek hmmm, może jakiś wafel ryżowy z jogurtem? 18 ostatni posiłek no wiadomo! Po 18 przecież nie można jeść, a więc coś lekkiego zjem teraz i koniec na dzisiaj. Kurczę jest 21, jestem taka głodna, nie chce mi się jeszcze spać ale chyba pójdę bo jestem taka głodna. Oh 22, musiałam zjeść małą kanapeczkę musiałam i idę spać - dobranoc. (...) - znacie to? Ja znalazłam to na jednym pamiętnikowym forum o odchudzaniu i pomyślałam, że ten tekst idealnie zacznie dzisiejszy wpis :-)
Często kobiety ( tak będę zwracała się w tym wpisie tylko do piękniejszej części moich odbiorców ) tak bardzo chcą się odchudzić, że przestają myśleć racjonalnie. I to jest właśnie bardzo damskie, popadanie ze skrajności w skrajność ( ja jestem w tym mistrzem ). Opcja pierwsza : głodzenie się, jedzenie bardzo małych ilości kalorii w ciągu dnia, ok. 800 kcal dziennie to zdecydowanie za mało by ... żyć. A ratowanie się namoczonymi wacikami i ich połykanie, mają one powodować sytość ( tak, to też przeczytałam na forum). Opcja druga: sięganie po suplementy nie wiadomego pochodzenia. Spalacze które możemy kupić przez internet, mogą nas zabić. Jest wiele historii dziewczyn które chciały szybko schudnąć i po prostu ugotowały się od środka - wiem, brzmi to śmiesznie tylko cholera to jest prawda! Opcja trzecia : duży wycisk siłowy, kręcenie dwa razy dziennie cardio + inne ćwiczenia siłowe ot, tak wszystko naraz ale jednocześnie zero dbania o dietę bo przecież albo się męczę i ćwiczę albo się męczę i zdrowo odżywiam.
wtorek, 14 marca 2017
FIT CZEKOLADA - kosmos w ustach :-)
Cześć Fitnessiaki! Dzisiaj mam dla Was BOMBE! Coś co nagle stało się moją ulubioną słodkością, a wpadłam na to przypadkowo na instagramie dziewczyny do której chodzimy na zumbę. Szczerze mówiąc, myślałam że nie będzie to takie " WOW " ale jednak ta czekolada to kosmos w ustach... :-)
Składniki :
* 5 łyżek oleju kokosowego
* 5 łyżek ciemnego kakao
* 2 łyżki miodu
* ulubione dodatki ( u mnie proso, słonecznik, rodzynki )
Wykonanie :
* olej z kakao zagotować w małym garnuszku, dodać miód i pogotować chwilę razem
* wylać masę do foremki ( u mnie plastikowy pojemnik wyłożony papierem )
* wsypać do czekolady dodatki
* odstawić na 2 godziny do lodówki ... GOTOWE!
Etykiety:
bedechuda,
bedepiekna,
bedezdrowa,
chceschudnac,
chocolate,
czekolada,
dowlasz,
dowlaszfit,
dowlaszpogromcatluszczu,
fit,
fitchocolate,
fitczekolada,
przysmak,
slodkoalefit
piątek, 10 marca 2017
Przekąska na piątkowy wieczór !
Cześć Fitnessiaki!
Mamy piątek! Na początku chciałabym Wam życzyć aby to był dobry dzień :-). Mam dla Was dzisiaj pomysł na przekąskę idealną na weekendową imprezkę. Piszę "pomysł" bo przepisem nie można tego nazwać, dla jasności chodzi o sałatkę owocową. Kiedyś nie wyobrażałam sobie zjeść sałatki owocowej, bo tyle owoców w jednym miejscu to nie dla mnie :-). Ale jakiś czas temu spróbowałam takiej sałatki u Ewy i się zakochałam! Według mnie jest to idealna przekąska dla kobiet które dbają o siebie a jednocześnie lubią jeść. Oczywiście nie możemy zjeść całej miski takiej sałatki naraz, ponieważ musimy pamiętać, ze w owocach również mamy cukry! Tak naprawdę powinno jeść się owoce tylko do ok. godziny 15, ale raz na miesiąc można zrobić sobie wyjątek - bo i tak wyjdziemy lepiej na zjedzeniu sałatki owocowej niż chipsów! :-)
wtorek, 7 lutego 2017
Moje wszystkie ćwiczenia - pogadanka :-)
Cześć Fitnessiaki :-)
Dzisiaj nadszedł czas na pogadankę ale nie taką motywacyjną a trochę " o mnie ", często pytacie się co ja ćwiczę. Teraz to możecie obserwować na moim isntagramie, fanpage ale też i tutaj wrzucam filmiki. Ale gdy zaczynałam jedynym miejscem takich zwierzeń był fotoblog na który nie wszyscy z Was zaglądali | K L I K | . Gdy nagle złapałam tą motywację do ćwiczeń zaczęłam ćwiczyć hula hopem, kręciłam nim codziennie po 60 minut. Miałam straszne krwiaki i bywało tak, że nie dawałam rady kręcić nawet w bluzce, musiałam owijać się ręcznikiem, zakładałam pas motocyklowy i bluzę i w takim ubraniu kręciłam. Na prawdę bardzo długo tylko kręciłam i o dziwo efekty były zadowalające oczywiście zmieniłam swoją dietę o 100% dlatego efekty były widoczne. Nie wyobrażałam sobie dnia bez mojego hula hop. Pierwsze które miałam miało wagę 2 kg ale potem się wymieniłam na 2,8kg i jest ono ze mną do tej pory. Gdy ważyłam ponad te 100kg kręcenie było przyjemne, teraz niestety nie kręcę tak długo i często bo czuję jak ono obija mi wnętrzności i bywało tak, że obiłam sobie już nerki.
Dzisiaj nadszedł czas na pogadankę ale nie taką motywacyjną a trochę " o mnie ", często pytacie się co ja ćwiczę. Teraz to możecie obserwować na moim isntagramie, fanpage ale też i tutaj wrzucam filmiki. Ale gdy zaczynałam jedynym miejscem takich zwierzeń był fotoblog na który nie wszyscy z Was zaglądali | K L I K | . Gdy nagle złapałam tą motywację do ćwiczeń zaczęłam ćwiczyć hula hopem, kręciłam nim codziennie po 60 minut. Miałam straszne krwiaki i bywało tak, że nie dawałam rady kręcić nawet w bluzce, musiałam owijać się ręcznikiem, zakładałam pas motocyklowy i bluzę i w takim ubraniu kręciłam. Na prawdę bardzo długo tylko kręciłam i o dziwo efekty były zadowalające oczywiście zmieniłam swoją dietę o 100% dlatego efekty były widoczne. Nie wyobrażałam sobie dnia bez mojego hula hop. Pierwsze które miałam miało wagę 2 kg ale potem się wymieniłam na 2,8kg i jest ono ze mną do tej pory. Gdy ważyłam ponad te 100kg kręcenie było przyjemne, teraz niestety nie kręcę tak długo i często bo czuję jak ono obija mi wnętrzności i bywało tak, że obiłam sobie już nerki.

Potem nadszedł czas na przygodę ze stepperem i on też skradł moje serce, dzieliłam tydzień na treningi z hula hop i te ze stepperem :-). Na początku moim szczytem było przejście 1000kroków czyli coś ok. 15 min. Wiele osób które nigdy nie miały styczności z tym sprzętem twierdzą, że na stepperze nie idzie się zmęczyć - serio? :-) Oczywiście latem dorzucałam spacery, rower itp. Ale stepper stał się głównym treningiem. Był on moją miłością przez 2,5 roku przez ten czas zepsuł mi się dwa razy i Mój Wojtek dzielnie go naprawiał, jednak teraz już został wyrzucony.
poniedziałek, 6 lutego 2017
Pomysł na deser tłuszczowy! :-)
Cześć FitŚwiry! Dzisiaj mam dla Was pomysł na deser, wiadomo na diecie jak nigdy chce nam się czegoś słodkiego. Dlatego przedstawiam Was deser tłuszczowy! Oczywiście nie jest to smakołyk który możemy jeść codziennie, ale raz na jakiś czas owszem! Z podanych składników wychodzą takie dwa pucharki :-).
Składniki:
* 2 łyżki śmietanki 30%
* 1 łyżka serka mascarpone
* ok. 10 plastrów banana
* 4 ciastka z przepisu | K L I K |
Wykonanie:
* ciastka kruszymy na spód pucharka
* śmietanę ubijamy, dodajemy serek mascarpone i mieszamy łyżką
* wykładamy na ciasteczka i na wierzch układamy banana
* dodatkowo posypałam prażonym słonecznikiem
piątek, 3 lutego 2017
Do lata zostało 117 dni ... :-)
Cześć Fitnessiaki! Zaczynamy walkę i dążymy do idealnej figury na lato? Zostało nam 117 dni! Dzisiaj dam Wam wskazówki i wstawię swoje ulubione filmy z YouTube z którymi ćwiczę i są sprawdzone.
5 wskazówek do idealnej figury :
1. Woda! Piszę to po raz setny i będę pisać zawsze! Woda jest najważniejsza, nasz organizm potrzebuje nawodnienia i nie można mylić tego z piciem np. dużej ilości herbaty czy kawy. W bilansie swojego dziennego nawodnienia należy brać pod uwagę tylko wodę. Jeżeli jest ktoś kto nie lubi smaku wody, może dorzucić sobie do niej plaster cytryny, kawałki mandarynki ale nigdy nie sięgajmy po wodę smakową ponieważ jest w niej bardzo dużo ukrytego cukru. Także pierwszy punkt WODA.
2. Odstaw białe pieczywo. Wiem, że biały chleb i bułki są pyszne ale pomyśl sobie ile w nich jest ulepszaczy które sprawiły, że są takie duże i pulchne. Wybieraj ciemne pieczywo. Jednak nawet gdy już sięgamy po ciemne pieczywo lepiej nie pozwalajmy sobie na zjedzenie całego bochenka, należy mieć umiar. Nawet jak coś jest zdrowsze to nie można przesadzać.
3. Odstaw słodycze. Ciężko mi samej to pisać ale słodycze są złe, nawet bardzo złe. I zatracanie się w nich rujnuje efekty naszych ćwiczeń. Mi osobiście jest bardzo ciężko zrezygnować z jedzenia słodyczy. Pomimo wszystko staram się stopować i wybieram mniejsze zło czyli gdy już mam coś zjeść to jednak jest to kawałek czekolady a nie pączek z biedronki :-).
4. Ruch to podstawa. Nawet gdy Ty i sport nie jesteście zaprzyjaźnieni to od teraz musicie stać się przyjaciółmi, najlepszymi przyjaciółmi. Wiesz o tym, że ja kiedyś nie ćwiczyłam na myśl o spoceniu się miałam niechęć a teraz dzień bez ćwiczeń jest dniem pustym. Ale nikt kto nie poczuję tych endorfin po skończonym treningu nie wie o czym mówię. Obiecuję Ci, że jak spróbujesz to nie przestaniesz.
piątek, 20 stycznia 2017
Pasta z awokado :-)
Witam Was Moje Fitnessiaki!
Dzisiaj mam dla Was przepis na pastę z awokado! Ja osobiście nie za bardzo lubię się z awokado, ale jak był u mnie Wojtek to kupiliśmy bo chcieliśmy coś razem z niego zrobić, no ale zabrakło nam czasu. Swoją drogą jak czytacie ten post to ja też już jestem na Podhalu i pewnie o tej porze jeszcze sobie śpię :-)
Składniki:
* awokado
* mała cebula
* sól himalajska
* pieprz
* jajko ugotowane na twardo
* cytryna
* majonez 2 łyżeczki ( najlepiej używać fit majonezu | K L I K | )
Wykonanie:
* przekroić awokado, wybrać łyżeczką środek i wrzucić do misy blendera od razu skropić sokiem z cytryny, następnie dodać jajko, cebule ( drobno posiekaną), majonez i przyprawy ( wedle uznania ). Wszystko razem zmiksować :-)
środa, 18 stycznia 2017
Ciasteczka na podróż :-)
Cześć! Dzisiaj mam dla Was kolejny przepis (chyba muszę zwolnić z tymi przepisami, bo nie zdążycie ich wypróbować) na bardzo szybkie ciasteczka. Jutro cały dzień spędzę w podróży więc postanowiłam zamiast kupnych ciasteczek zrobić swoje zdrowe ciasteczka. Ja do słodzenia użyłam słodzika bo tylko to miałam ale polecam dodać łyżkę miodu :-)
Składniki:
* szklanka mąki żytniej
* 1 jajko
* 4 tabletki słodzika
* 2 łyżki słonecznika
* 2 łyżki prosa
* 25 g masła
* 1 łyżka masła orzechowego
Wykonanie:
* Jajko i słodzik miksujemy, dodajemy resztę składników i zagniatamy ręką do połączenia się :-)
* Robimy małe kuleczki i wykładamy na papier do pieczenia.
* Pieczemy 20 minut w 190 stopniach :-)
poniedziałek, 16 stycznia 2017
Jak to jest z postanowieniami noworocznymi ?
Postanowienia noworoczne, kto nigdy takiego nie miał niech pierwszy weźmie kamień i nim rzuci lub niech wyjdzie z tego wpisu bo najwyraźniej nie jest dla niego. Jak to jest, dlaczego wszyscy z tym pierwszym stycznia nagle chcą być FIT, nagle chcą zrzucać te zbędne kilogramy z siebie, chcą wyzwolić się od słodyczy i fast foodów, chcą być czyści jak łza? Co jest takiego magicznego w tej dacie, naprawdę chodzi o to, że " nowy rok - nowa ja" ? A może to jest presja społeczeństwa, każdy powtarza to co słyszy, a z reklam w telewizji, bannerów w Internecie krzyczą do nas " NOWY ROK - BĄDŹ LEPSZY ". Tylko to wcale nie jest takie piękne bo z dniem wiadomo nie pierwszym stycznia no bo jeszcze każdy sobie pozwala pofologować w sylwestra, ale z drugim stycznia wszyscy są FIT! Karnety w siłowni schodzą jak świeże bułeczki, filmiki na YouTube z ćwiczeniami biją rekordy wyświetleń, w każdym sklepie są produkty do sportu, ubrania : kolorowe legginsy, adidasy, nowe półki ze zdrową żywnością które świecą pustkami! Wszystko pięknie, społeczeństwo stara się być takie zdrowe. Wszyscy chodzą z butelką wody w plecaku/torebce, żadnych innych napoi o wysokiej zawartości cukru. Mija pierwszy tydzień tych ludzi jest coraz mniej, mija drugi, trzeci tydzień ludzi jest mniej, mija miesiąc i w grze zostają Ci co nie rzucają sobie "noworocznych postanowień", a dlaczego tak jest? Słaba motywacja, niska odporność na zmęczenie, chęć zdobycia celu na szybko. Często czytam wpisy " od 1 stycznia ZERO cukru, MAX trening " - no to powodzenia. Dlatego właśnie takim osobom się nie uda bo jeżeli naprawdę założysz sobie, że nagle odcinasz cukier a do tej pory był on dość często w Twojej diecie to daje Ci maksymalnie 3 dni i w końcu nie wytrzymasz i sięgniesz po czekoladę którą zjesz w całości, popijając colą. To samo dotyczy ostrych treningów, jeżeli wcześniej ze sportem miałeś tyle wspólnego co ja z modelingiem to zacznij pomału, bo jeżeli masz zamiar cisnąć dwu godzinne cardio codziennie to daje Ci maksymalnie trzy, cztery dni i Twój organizm odmówi Ci posłuszeństwa i po prostu nie będziesz mieć siły. Wiecie o co mi chodzi? Chodzi mi o to, że wszystko trzeba robić z rozsądkiem, i ze spokojem. Nie można rzucać się na głęboką wodę bez zapoznania się z terenem. I gdy masz chęć zacząć zdrowo się odżywiać, gubić zbędny tłuszczyk to uda Ci się to bez względu na dzień i miesiąc. Chęć zmiany jest w Tobie i tylko od Ciebie zależy czy podejmiesz walkę i ją wygrasz!
piątek, 13 stycznia 2017
Naleśniki na tłustej śmietance ale bez mąki :-)
Witam Was Moje Fitness Świry w piątek 13-stego! Dzisiaj mam dla Was przepis na słodkie śniadanie. Czasem mam tak, że marzy mi się smażone jajko na boczku a czasem o poranku jedyne czego chce to coś słodkiego - i właśnie dzisiaj tak było. Przepis na te naleśniki wpadł mi w ręce jakiś czas temu i na początku się zdziwiłam, naleśniki bez mąki ale na śmietanie? No tak! Ale przecież śmietana 30% to super źródło tłuszczu będąc na diecie. Jeśli chodzi o tłuszcze to mam nadzieję, że pamiętacie aby Wasza dieta była bogata w kwasy tłuszczowe Omega-3 ? Zapraszam do zapoznania się ze sklepem gdzie asortyment jest bardzo bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie | K L I K | .
Składniki:
* 100ml śmietany 30 %
* 5 jajek
Wykonanie:
1.Ubijamy śmietanę.
2. Dodajemy jajka i miksujemy.
3. Smażymy na oleju kokosowym
Nadzienie:
* 100 ml śmietany 30 %
* szczypta kakao
* pół banana
Wykonanie:
1. Ubijamy śmietanę,
2. Dodajemy kakao, mieszamy łyżką i dodajemy banana :-)
Z tej ilości wychodzi 5/6 sztuk naleśników.
Etykiety:
banan,
dowlasz,
dowlaszewakcji,
dowlaszfit,
dowlaszpaula,
dowlaszpogromcatluszczu,
fitnalesniki,
fitprzepis,
fitsmazenie,
fitsmietana,
kakao,
naleśniki,
olejkokosowy
środa, 11 stycznia 2017
FIT drożdżówki :-)
Cześć Moje Fitnessiaki,
dzisiaj przychodzę dla Was z pomysłem na zdrowe drożdżówki. Cały weekend chodziła za mną ciepła drożdżówka z mlekiem, ale dopiero w poniedziałek znalazłam czas aby takie upiec. Wiadomo gdy próbujemy dbać o sylwetkę, bardzo często ciągnie nas do czegoś słodkiego i wtedy ważne jest aby znaleźć złoty środek czyli zjeść coś co jest słodkie ale nam nie zrujnuje diety :-)
Składniki:
* 150 g mąki żytniej
* 2 żółtka
* 1 łyżka miodu
* 20g świeżych drożdży
* 150 ml mleka 0,5%
* odrobina cynamonu
Wykonanie:
* Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku i wlewamy rozpuszczony miód.
* Odstawiamy na 10 minut. Następnie dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Jeżeli ciasto będzie zbyt rzadkie, dosypujemy mąki.
* Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy porcje ciasta a na wierzch sypiemy cynamon odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 20 min.
* Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i pieczemy przez ok.25/30 minut.
poniedziałek, 9 stycznia 2017
Majonez w wersji FIT - odtłuszczony a taki smaczny :-)
Cześć Fitness Świry! Jak to u Was jest z majonezem? Ja osobiście nigdy jego wielką fanką nie byłam, ale jako dodatek do jajek, kanapek, tostów dodawałam go często. Niestety taki kupny majonez jest ogromnie kaloryczny - dlatego dzisiaj przychodzę do Was z oświeceniem i przepisem na domowy odtłuszczony majonez w wersji FIT. Pewnie zastanawiacie się czy jest smaczny, a więc odpowiem krótko TAK jest o dziwo bardzo smaczny.
Składniki:
* serek wiejski ( 1 opakowanie 150g )
* musztarda 2 łyżeczki
* ocet 1 łyżeczka
* sól ziołowa
* jajko ugotowane na twardo
Wykonanie:
* Do miski wrzuć wszystkie składniki, oprócz jajka. Jeśli serek wiejski ma dużo śmietanki nie wlewaj jej całej. Zblenduj wszystko na gładką masę.
* Do gładkiej masy dodaj jajko, i przez chwilę wszystko razem blenduj.
sobota, 7 stycznia 2017
Trzech Króli minus 17 stopni! Dzień z Rodziną :-)
Aaaa - 17 stopni !
Cześć Fitnessiaki! To znowu ja z Moją Rodzinką :-). Obiecuję, że od poniedziałku startujemy z przepisami, obiecuję. Ale tak jak pisałam wcześniej ten tydzień to tylko ja, Mój Narzeczony i Moi Rodzice i nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba! Niestety wolałabym aby to był piatek tydzień temu bo już w niedzielę Mój W wyjeżdza... ale cieszę się bo rok 2017 to będzie ostatni rok w takich rozjazdach i uda Nam się stworzyć rodzinę! :-) Serio, cieszę się na ten 2k17 rok !
czwartek, 5 stycznia 2017
Rodzinna PIZZA! Czyli jak bardzo FIT nie jestem :-)
Rodzinna PIZZA!
Witam Was Moje Fitness Świrki!
U mnie ostatnio nie jest aż tak bardzo FIT, okey wcale nie jest FIT. Ale ten tydzień jest tylko dla mnie Moich Rodziców i Mojego Narzeczonego i serio nie mam głowy aby oddzielnie sobie gotować, a i mamy tradycje rodzinnej pizzy z której bym nie zrezygnowała :-). Postanowiłam zrobić kolejną fotorelacje. Niestety nie trzymam czystej michy, ale woda + i codziennie 5 km spacery ratują sytuację. Pamiętajcie ' dystans ku*rwa, dystans! '. Taką naszą pizze robimy raz do roku, bo niestety ciężko jest się wszystkim czasowo dopadować. Każdy z nas ma inne zajęcie, w tym roku Mój W. pierwszy raz towarzyszł nam w tym rodzinnym zajęciu.
wtorek, 3 stycznia 2017
Narzeczony składa mi trampolinę ? FOTORELACJA
Czy udało nam się złożyć trampolinę?
Hello! Tak jak pisałam już wcześniej od Mikołaja dostałam trampilinę do ćwiczeń w domu, ale ze złożeniem jej czekałam na Wojtka. Bo wiedziałam, że tylko On ma tyle cierpliwości do mnie i moich zachcianek :-). Sama bym raczej jej nie złożyła no chyba, że mój Ukochany by nie przyjechał teraz to bym nie miała innego wyjścia. Trampolina kosztowała ok. 250 zł, jest solidna, nie przesuwa się po pokoju, maksymalna waga osoby skaczącej to 100kg :-). Teraz zostało mi przeszukać cały internet aby doszkolić się w skakniu i zaczne :-)
niedziela, 1 stycznia 2017
Co się wydarzyło w 2016? Nasze zaręczyny, basen u Zajączków, dwa piękne wesela, TVN...
Co się wydarzyło w 2016?
Tak siedzę i analizuję wszystko co się wydarzyło w tym a w zasadzie to w ubiegłym roku, i czy to był dobry rok? Oczywiście śmiało mogę napisać to był bardzo udany rok, wszyscy których lubie, szanuje i kocham przeżyli ten rok ze mną i na szczęście wszyscy są! Dziesiątki podróży na podhale, w tym jedno okropne spóźnienie się na pociąg. Dziesiątki powrotów na Warmie i wszystkie tak samo płaczliwe. Dużo spotkań ze znajomymi. Miliony uśmiechów Mojego W. Tysiące odpowiedzi na Wasze meile, dużo współprac. Zaproszenie mnie do TVN-u dzięki Wam. Dwa piękne wesela, które wspominam z uśmiechem na ustach. Setki przepisów zrobionych i wypróbowanych dla Was. Miliardy spalonych kalorii. Setki snapów nagranych. Tysiąc zdjęc w lustrze. Dziesiątki wypitych piw, i dużo wina na wycieczce na Węgry. Mało słońca latem. Mało sniegu zimą. Moje pierwsze spanie pod namiotem. Moja pierwsza wódka na plaży z Mężczyzną Mojego Życia. Zepsuty stepper! Trampolina do ćwiczeń w domu. Dużo imprez z ludźmi którzy są już jak Moja Rodzina. Zostałam Ciocią. Wiaodmość o tym, że w 2017 znowu zostane Ciocią. Bardzo dużo wyświetleń bo prawie 200k. I najważniejsze zostałam Narzeczoną najlepszego Mężczyzny na ziemi! Tak to było moje najważniejsze wydarzenie w tym roku, do tej pory jak sobie o tym myśle to oczy robią mi się szklane i chce mi się płakać ze szczęścia. To był najcudowniejszy dzień w moim życiu! Tak mogłabym o tym napisać chyba opowiadanie :-). Rok 2016 był naprawdę fantastycznym momentem w moim życiu, pomino tego że lato było marne i ani razu nie zamoczyłam nawet nogi w basenie u Zajączków!
czwartek, 29 grudnia 2016
Ulubieńcy GRUDNIA. Co skradło moje serce w grudniu?
Ulubieńcy grudnia
Witajcie Moje Fitness Świrki, dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem. U mnie na blogu taki wpis pojawia się wydaję mi się, pierwszy raz. Często oglądam czy to na youtube czy w blogsferze wpisy tego typu i pomyślałam, że również taki dodam :-).
A więc co skradło moje serce w grudniu!
1. Masło orzechowe! Uwielbiam masła orzechowe z lidla z kawałkami orzechów - naprawdę. Ale dopiero w tym miesiącu połączyłam je z bananem i... ostatnio to moje ulubione drugie śniadanie kanapka z masłem orzechowym i bananem :-)
2. Wafle kukurydziane czarny pieprz & konopie - ostatnio to także mój ulubiony smak i najlepsza przekąska.
3. Olej kokosowy - do smażenia to oczywiste ale jeszcze moje serce skradła kuloodporna kawa z tym olejem - pychotka! Dodatkowo olej kokosowy na twarz, szyje, włosy, dłonie - jest CUDOWNY!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































