Dzisiaj przyszedł czas na dość mocny artykuł, długo szukałam odpowiedniej osoby która mi opowie o tym jak przeszła tą chorobę i jak się z niej wyrwała. Chciałam już bardzo dawno poruszyć temat bulimii, jednak dziewczyny które znajdowałam nie chciały do końca odkryć swoich kart aż do momentu gdy zgłosiła się do mnie E. Chciała pozostać anonimowa i dobrze to rozumiem, jednak gdy po przeczytaniu tego wpisu będziesz mieć jakieś pytania do niej to pisz w komentarzu!
" Nigdy nie byłam przesadnie gruba, nie cierpiałam na otyłość a jednak w moim ciele mi coś nie odpowiadało. Mając 16 lat postanowiłam, że schudnę! Nie miałam pojęcia jak się za to wziąć, więc idąc tokiem myślenia nastolatki (należy wziąć pod uwagę, że było to 11 lat temu, i nie było tyle FIT wskazówek w sieci) postanowiłam przestać jeść, wydawało mi się to logiczne. Nie jesz - chudniesz. Okazało się, że nie na tym to polega. Udało mi się tak przetrwać kilka dni i stwierdziłam, że to nie dla mnie. Jadłam mało, jadłam dużo - okazało się to totalnie bezsensu. Nie udało się, waga nie zaczęła spadać...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowlasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowlasz. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 stycznia 2018
środa, 10 stycznia 2018
Omlet z piekarnika | dowlaszpaula
Myślałam, że jajka na śniadanie jadłam już w każdej postaci. Omlety na słodko, słono i ostro. Jajka w koszulkach, jajka po włosku, na twardo, miękko, średnio, sadzone i wszystkie inne możliwości. A jednak wczoraj wpadłam na zrobienie zupełnie czegoś nowego. Omlet z piekarnika! Powiem Wam szczerze: wyszedł lekki i pyszny! Jadłam go i byłam zachwycona. Nie ma w nim ani grama mąki, nie jest smażony na tłuszczu - no perfekcyjne śniadanie dla wszystkich dbających o linię :-)
Składniki:
* 3 jajka
* sól himalajska
* cebula suszona (może być prażona, może być szczypiorek)
* mały plasterek sera
* wędlina ( ja dałam salami ale może być np. szynka)
poniedziałek, 8 stycznia 2018
Nareszcie - MOJA WŁASNA LINIA KOSMETYKÓW | dowlaszpaula
Pamiętam, że już jako mała dziewczynka siedziałam na altance i mieszałam płatki róż z wodą, a potem przelewałam do pustych buteleczek po perfumach mamy i udowadniałam wszystkim jak to one pięknie pachną. Mieszanki były różne, ale najczęściej sięgałam po kwiaty polne i te co mogłam spotkać u mamy w ogródku. Perfumy były początkiem, potem udawałam, że robię swoje kremy i do wykradzionego z domu kremu wrzucałam jakieś zioła i to mieszałam - pachniało to niczym, ale wtedy czułam się niczym Coco Chanel która w 1921 stworzyła mega popularne do dziś perfumy. Niestety mój zapach nie podbił tylu serc, (okey) nie podbił ani jednego serca ale zabawa była super.
I teraz wyobraź sobie jakie to uczucie gdy nagle dowiadujesz się, że dziecięce zabawy mogą stać się dorosłym spełnieniem marzeń. Tysiąc myśli w głowie, jak nazwę to linię kosmetyków, z czego będzie mój pierwszy krem i czy jego zapach będzie lepszy niż ten który robiłam na altance :-). A co jest najważniejsze w tym wszystkim? Będę miała 100% pewności co nakładam na twarz i ciało, bo wrzucając osobiście wszystkie składniki - nikt mnie nie oszuka. Nie wiem czy wiecie ale kupując np. krem z "dodatkiem masła shea" to owszem ono tam jest ale w śladowych ilościach, a robiąc swoje własne mazidło i dodając tam najlepszej jakości składniki one tam będą i to w dużych ilościach.
Dowiadując się o tym, że mogę sama robić różne mydła i mazidła to poczułam się trochę jak czarownica, no wiecie kapelusz na głowie, okulary na nosie, szklana zlewka, wielka księga z przepisami, para i zapach unoszący się w powietrzu. W tej myśli już nie byłam dumną Coco Chanel a Czarodziejem z bajki
środa, 6 grudnia 2017
Kuleczki ryżowe - przepis | dowlaszpaula
Cześć Fitnessiaki!
Dzisiaj czas na coś czego już dawno tutaj nie było : PRZEPIS! Kuleczki ryżowe, czyli coś co na pierwszy rzut oka wygląda jak pierś kurczaka w panierce albo kotlet mielony ale nie ma tam ani grama mięsa. Dodatkowo ja zrobiłam je w odtłuszczonej wersji ponieważ powinno smażyć się je na głębokim oleju, jednak ja wybrałam smażenie we frytownicy na gorące powietrze. A więc jedynie co zrobiłam to delikatnie spryskałam je oliwą - delikatnie!
Czego potrzebujesz?
- woreczek ryżu
- 1 jajko
- plasterek sera
- bułka tarta ( 2 łyżki)
- łyżką mąki ( ja dodałam żytnią)
- przyprawy ( u mnie: cebula suszona, pomidory suszone, sól himalajska, papryka chilli i ząbek czosnku)
sobota, 4 listopada 2017
Sobota, nutella, stop listopad i mój slub! | dowlaszpaula
Etykiety:
2017,
annalewandowska,
beactive,
befit,
body,
chodakowska,
chudnijzdowlaszem,
dowlasz,
fit,
instagram,
listopad,
nutella,
pogadanka,
schudnijzdowlaszem
poniedziałek, 25 września 2017
Niedziela na Podhalu | dowlaszpaula
Tyle planowałam wpisów na czas kiedy będę na Podhalu, i dzisiaj miał być przepis na smażone banany jednak postanowiłam go przesunąć a dzisiaj pokazać Wam nasz niedzielny spacer na bacówkę i małe grzybobranie. Uwielbiam tutaj być i spacerować, widoki są naprawdę piękne i za każdym razem zakochuje się na nowo! No jedynie cóż, ciągle idzie się pod górę ale niech to będzie takie "podhalańskie cardio"!
piątek, 21 lipca 2017
Czego nie wolno GRUBASOM? | dowlaszpaula
Czego nie wolno osobie grubej? Tydzień temu obejrzałam film u Pauli - Boogiesilver ( click )pod właśnie takim tytułem i pomyślałam sobie a napiszę co ja o tym sądzę! Bo jest to temat dość kontrowersyjny bo przecież OSOBIE GRUBEJ NIE WSZYSTKO WOLNO!
* Jeżeli jesteś gruba to nie dla Ciebie są legginsy! Ponieważ Twoje tłuste uda strasznie "latają", cellulit przeciska się przez materiał i wyglądasz w tym O B R Z Y D L I W I E !
* Nie możesz iść na siłownie! Przecież na siłowni są same seksowne kociaki i wysportowani panowie, i co Ty grubasku chcesz tam robić? Grubasie wracaj na kanapę!
* Nie możesz ładnie wyglądać, po co Ci ten piękny makijaż przecież jesteś G R U B A więc i tak Ci nic nie pomoże!
poniedziałek, 17 lipca 2017
Poradnik! Jak wyluzować? | dowlaszpaula
Mój pierwszy poradnik - KLIKAJ TUTAJ :-)
6 porad jak wyluzować!
1. Codziennie rano jak mantrę powtarzasz idealny makijaż i nienaganną figurę. Często makijaż odbiega od tego idealnego a włosy żyją swoim własnym życiem a Ty wychodzisz z domu wściekła - znasz to? Odpuść sobie. Nałóż podkład, wytuszuj rzęsy, rozpuść włosy i idź podbijać świat. Nie mówię abyś od razu zrobiła sobie " no make-up day" ale warto pominąć konturowanie, i idealne kocie oko! Więcej luzu i naturalności. Włosy też muszą być luźne, nie ma nic gorszego jak fryzura a'la hełm - czyli pół butelki lakieru do włosów wylanego na głowę. Przytoczę tu pewną historyjkę którą opowiadała mi moja mama. Kiedyś miała koleżankę która miała grzywkę i ona tą grzywkę traktowała ogromną ilością lakieru do włosów, kiedy szły na spacer i wiał wiatr jej grzywka podnosiła się w całości jak płachta. Czy takie coś jest ładne? NIE!
2. Budzisz się i chwytasz telefon, sprawdzasz jaka dziś pogoda, co się wydarzyło w nocy, ile masz polubieni na IG, ustalasz plan dnia - wszystko misternie zapisujesz w telefonie, sprawdzasz czy przelew wpłynął już na konto, włączasz ulubiony kanał na YT i jesz śniadanie, wychodzisz domu... o ku&^a zapomniałaś power banka wracasz szybko po niego, bo przecież Twój smartfon musi być ciągle naładowany. Hej, wyluzuj! Zrób sobie weekend bez telefonu, laptopa a co najważniejsze bez internetu! Ja np. marzę o tym aby na dwa dni wyłączyć telefon i nie otwierać laptopa - serio!
środa, 7 czerwca 2017
Dlaczego należy pić wodę? | dowlaszpaula
Cześć Fitnessiaki!
Dzisiaj przychodzę do Was z tematem WODY! Tak często dostaję od Was wiadomości, że nie umiecie tyle wypić, że nie smakuje wam woda i po prostu nie wyobrażacie sobie aby pić więcej niż jedną szklankę wody dziennie. Ja kiedyś też nie piłam wody, nie lubiłam jej no bo jak można lubić
piątek, 2 czerwca 2017
FIT GOFRY Z ORZECHAMI | dowlaszpaula
Cześć Fitnessiaki!
Dzisiaj nadszedł czas na pyszny FIT przepis! No może bardziej pomysł niż przepis, ale uwierzcie mi jest to warte grzechu. Gofry z orzechami, ale z orzechami w środku! Nie są one bardzo słodkie, lecz bardziej słone. Nie ma w nich grama mąki pszennej dzięki czemu są zdrowsze i mniej kaloryczne, niebo w gębie - musicie mi uwierzyć :-) Podobny przepis jest tutaj - | K L I K |
Etykiety:
annalewandowska,
banan,
cake,
dowlasz,
dowlaszfit,
dowlaszwkuchni,
fit,
fitgofry,
fitorzechy,
fitslodycze,
gofry,
jedzichudnij,
jemyichudniemy,
orzechy,
platkiowsiane,
schudlam,
slodycze,
sweet
sobota, 27 maja 2017
Sobotnia stylizacja z romwe | dowlaszpaula
Cześć Fitnessiaki!
Sobotnie luźne wpisy stały się przez Was bardzo miło odebrane dlatego kolejna sobota i kolejny babski wpis, tym razem sobotnia stylizacja na " aniołka " :-)
Co mam na sobie?
Bluzka - ROMWE | KLIK |
Spodnie - ZARA | KLIK |
Buty - Centro | KLIK |
Torebka - H&M | KLIK |
Okulary - Aliexpress | KLIK |
środa, 24 maja 2017
FOOD BOOK - śniadaniowy! | dowlaszpaula
Cześć, cześć Moje Fitnessiaki!
Jestem bardzo szczęśliwa, że ostatni FOOD BOOK | K L I K |, aż tak Wam się spodobał :-). I dlatego zachęcona sukcesem tamtego wpisu, od razu wzięłam się za następny! Postanowiłam, że pokaże Wam moje śniadania! A dlaczego właśnie ten posiłek? Ponieważ jest on dla mnie najważniejszy i najwięcej serca wkładam w zrobienie sobie właśnie śniadania. Naprawdę uważam, że porządne śniadanie da nam kopa na cały dzień, a dzień bez śniadania jest dniem straconym! Nieraz słyszę teorię, że jeżeli nie chce nam się jeść rano to nie musimy, g*wno prawda! Nasz organizm bez śniadania nadal jest w trybie snu, jedząc śniadanie ruszamy nasz metabolizm i dajemy znam dla naszego ciała, że należy wstawać! Co możecie zauważyć po moich śniadaniach? No to, że kocham JAJKA! | K L I K |
Czwartek :
Pasta : dwa jajka, puszka tuńczyka, jedna cebula + ciemne pieczywo z kminkiem! I kawa z mleczkiem :-)
wtorek, 18 kwietnia 2017
Strategia kontrolowania zjadanych ilości! | dowlaszpaula
Strategie kontrolowania zjadanych ilości :
* Jedz powoli - kiedy jesz zbyt szybko, sygnał, że jesteś najedzony, dociera do mózgu zbyt późno, kiedy już zdążysz się przejeść.
* Oglądaj to co jesz - nie jedz prosto z garnka. Dzięki wyjęciu potrawy na talerz lub do miski możesz lepiej oceniać wielkość porcji.
piątek, 7 kwietnia 2017
Ulubieńcy marca!!
No nareszcie! Już myślałam, że nie uda mi się dodać tego wpisu na początku kwietnia! Zapraszam dziś na ULUBIEŃCÓW MARCA! Nie mam dużo tych produktów, ponieważ nie w każdym miesiącu kupuje coś co mnie bardzo zachwyca, a mam też kupione parę rzeczy które jeszcze leżą w szafkach lub wiszą w szafie i czekają na swój dzień :-)
sobota, 25 marca 2017
Wilczy apetyt, jedzenie u kogoś w domu?
Cześć Fitnessiaki!
Jak to u Was jest z dietą kiedy wychodzicie ze swojego domu, gdzie staracie liczyć się kalorie i wyrzucić biały cukier i sól? Wariujecie i idąc na obiad do babci bierzecie swoje pojemniki z kurczakiem i ryżem? Czy po prostu jecie ale z umiarem? No właśnie - jak to jest? Czasami dostaje takie pytania co robić w takich sytuacjach, czy brać te pojemniki, czy jeść jedzenie u kogoś jak to rozegrać aby nie urazić gospodarza? Nie oszukujmy się ja np. jestem niczym moja babcia i jak ktoś nie chce zjeść czegoś przygotowanego przeze mnie to odbieram to jako cios prosto w serce i pomimo chęci foch mnie trzyma długo, no cóż... Moje dietowanie to długi proces bo trwa ono już teraz... hmm 4 lata? Nie zrozumcie mnie źle, ja te 4/5 lat nie odchudzam się aby schudnąć po prostu dietowaniem nazwałam chęć utrzymania obecnej wagi czyli ŻYCIE :-)
wtorek, 14 marca 2017
FIT CZEKOLADA - kosmos w ustach :-)
Cześć Fitnessiaki! Dzisiaj mam dla Was BOMBE! Coś co nagle stało się moją ulubioną słodkością, a wpadłam na to przypadkowo na instagramie dziewczyny do której chodzimy na zumbę. Szczerze mówiąc, myślałam że nie będzie to takie " WOW " ale jednak ta czekolada to kosmos w ustach... :-)
Składniki :
* 5 łyżek oleju kokosowego
* 5 łyżek ciemnego kakao
* 2 łyżki miodu
* ulubione dodatki ( u mnie proso, słonecznik, rodzynki )
Wykonanie :
* olej z kakao zagotować w małym garnuszku, dodać miód i pogotować chwilę razem
* wylać masę do foremki ( u mnie plastikowy pojemnik wyłożony papierem )
* wsypać do czekolady dodatki
* odstawić na 2 godziny do lodówki ... GOTOWE!
Etykiety:
bedechuda,
bedepiekna,
bedezdrowa,
chceschudnac,
chocolate,
czekolada,
dowlasz,
dowlaszfit,
dowlaszpogromcatluszczu,
fit,
fitchocolate,
fitczekolada,
przysmak,
slodkoalefit
piątek, 10 marca 2017
Przekąska na piątkowy wieczór !
Cześć Fitnessiaki!
Mamy piątek! Na początku chciałabym Wam życzyć aby to był dobry dzień :-). Mam dla Was dzisiaj pomysł na przekąskę idealną na weekendową imprezkę. Piszę "pomysł" bo przepisem nie można tego nazwać, dla jasności chodzi o sałatkę owocową. Kiedyś nie wyobrażałam sobie zjeść sałatki owocowej, bo tyle owoców w jednym miejscu to nie dla mnie :-). Ale jakiś czas temu spróbowałam takiej sałatki u Ewy i się zakochałam! Według mnie jest to idealna przekąska dla kobiet które dbają o siebie a jednocześnie lubią jeść. Oczywiście nie możemy zjeść całej miski takiej sałatki naraz, ponieważ musimy pamiętać, ze w owocach również mamy cukry! Tak naprawdę powinno jeść się owoce tylko do ok. godziny 15, ale raz na miesiąc można zrobić sobie wyjątek - bo i tak wyjdziemy lepiej na zjedzeniu sałatki owocowej niż chipsów! :-)
sobota, 18 lutego 2017
Jestem jaka jestem i kocham to!
Cześć i czołem, już jestem! :-)
Wczoraj się zakochałam, wieczorem po zumbie odpaliłam sobie YouTube i wpadłam całkiem przypadkiem na kanał dziewczyny LoeyLane, ma ona ponad milion subskrybcji i jest plus size! Weszłam na filmik w którym robiła przymiarki strojów kąpielowych na sobie i przepadłam! Na moje oko waży ona ok. 130kg, jej ciało mogłoby się zdawać jest brzydkie i zaniedbane ale to ile ona ma w sobie ... seksu i pozytywnej energii, to sprawia ,że jej ciało jest piękne! Pokazuje swoje nogi, brzuch a ja patrzę na nią z otwartą buzią i myślę sobie " ej dziewczyno wymiatasz!" ! To jest właśnie to o czym często mówię, jeżeli my siebie pokochamy to i świat nas pokocha! Ja czasem dostaje komentarzy " wcale nie masz idealnego ciała " - owszem nie mam ale czy ja kiedykolwiek powiedziałam, że mam idealnie ciało? Nie! Zdarzyło mi się powiedzieć, że moje ciało dla mnie jest super! Ale nie twierdzę, że jestem najpiękniejsza i naj naj naj! Ale akceptuje siebie w 101%! Teraz ktoś spyta się " ej ale przecież w Tobie nie ma nic takiego wspaniałego." No i oczywiście nie ma we mnie nic nadzwyczajnego ale właśnie o to chodzi by akceptować swoją normalność. Co było ciężko mi w sobie zaakceptować?
Już mówię, uda! Naprawdę mam ogromne uda! Wiele z Was które widzi mnie tylko tutaj mówi " dziewczyno wcale nie masz wielkich ud co Ty pleciesz!" ale uwierzcie MAM! Nie przerabiam swoich zdjęć aby się wyszczuplić jednak jestem "mistrzem" w pozowaniu :-D Albo patrzę na te moja uda zbyt krytycznym wzrokiem! Pamiętam, że gdy ważyłam te 104kg moim marzeniem było kupić sobie rurki... Wtedy niestety miałam problem bo jeżeli spodnie pasowały w pasie to trzaskały w udach, a jeżeli pasowały w udach to wisiały w pasie. Nawet jeżeli jakieś znalazłam to i tak po miesiącu chodzenia przecierały mi się właśnie na tych cholernych udach, i musiałam dawać mojej babci która jest krawcową aby mi je łatała, wiem wstyd no ale cóż :-). Pomimo wszystko zawsze podchodziłam do życia z uśmiechem i może właśnie dlatego nikt nie dał mi nigdy odczuć, że jestem "inna". Pewnie jesteście ciekawi jak to było w szkole, kiedy byłam grubym dzieciakiem?
W podstawówce zdarzało się, że ktoś mnie wyzwał ale to nie były jakieś bardzo obraźliwe słowa bo zwyczajnie ich nie pamiętam, nigdy nie płakałam w koncie przez to i nigdy nie byłam szykanowana. Wydaję mi się, że to sprawa mojej samoakceptacji. Ludzie wybierają słabszych ja może byłam grubsza ale nie słabsza. Tak samo w gimnazjum, zresztą moje gimnazjum i podstawówka były w jednym budynku więc byli to Ci sami ludzie, plus parę nowych ale fantastycznych osób. W tym momencie muszę powiedzieć, że oddałabym dużo aby wrócić na jeden dzień do "3B". W technikum zaczęłam się już odchudzać także tam też nie słyszałam, nic obraźliwego. Może ktoś za moimi plecami coś o mnie mówił; tyle że to co za moimi plecami to totalnie mnie nie obchodzi... :-)
wtorek, 7 lutego 2017
Moje wszystkie ćwiczenia - pogadanka :-)
Cześć Fitnessiaki :-)
Dzisiaj nadszedł czas na pogadankę ale nie taką motywacyjną a trochę " o mnie ", często pytacie się co ja ćwiczę. Teraz to możecie obserwować na moim isntagramie, fanpage ale też i tutaj wrzucam filmiki. Ale gdy zaczynałam jedynym miejscem takich zwierzeń był fotoblog na który nie wszyscy z Was zaglądali | K L I K | . Gdy nagle złapałam tą motywację do ćwiczeń zaczęłam ćwiczyć hula hopem, kręciłam nim codziennie po 60 minut. Miałam straszne krwiaki i bywało tak, że nie dawałam rady kręcić nawet w bluzce, musiałam owijać się ręcznikiem, zakładałam pas motocyklowy i bluzę i w takim ubraniu kręciłam. Na prawdę bardzo długo tylko kręciłam i o dziwo efekty były zadowalające oczywiście zmieniłam swoją dietę o 100% dlatego efekty były widoczne. Nie wyobrażałam sobie dnia bez mojego hula hop. Pierwsze które miałam miało wagę 2 kg ale potem się wymieniłam na 2,8kg i jest ono ze mną do tej pory. Gdy ważyłam ponad te 100kg kręcenie było przyjemne, teraz niestety nie kręcę tak długo i często bo czuję jak ono obija mi wnętrzności i bywało tak, że obiłam sobie już nerki.
Dzisiaj nadszedł czas na pogadankę ale nie taką motywacyjną a trochę " o mnie ", często pytacie się co ja ćwiczę. Teraz to możecie obserwować na moim isntagramie, fanpage ale też i tutaj wrzucam filmiki. Ale gdy zaczynałam jedynym miejscem takich zwierzeń był fotoblog na który nie wszyscy z Was zaglądali | K L I K | . Gdy nagle złapałam tą motywację do ćwiczeń zaczęłam ćwiczyć hula hopem, kręciłam nim codziennie po 60 minut. Miałam straszne krwiaki i bywało tak, że nie dawałam rady kręcić nawet w bluzce, musiałam owijać się ręcznikiem, zakładałam pas motocyklowy i bluzę i w takim ubraniu kręciłam. Na prawdę bardzo długo tylko kręciłam i o dziwo efekty były zadowalające oczywiście zmieniłam swoją dietę o 100% dlatego efekty były widoczne. Nie wyobrażałam sobie dnia bez mojego hula hop. Pierwsze które miałam miało wagę 2 kg ale potem się wymieniłam na 2,8kg i jest ono ze mną do tej pory. Gdy ważyłam ponad te 100kg kręcenie było przyjemne, teraz niestety nie kręcę tak długo i często bo czuję jak ono obija mi wnętrzności i bywało tak, że obiłam sobie już nerki.

Potem nadszedł czas na przygodę ze stepperem i on też skradł moje serce, dzieliłam tydzień na treningi z hula hop i te ze stepperem :-). Na początku moim szczytem było przejście 1000kroków czyli coś ok. 15 min. Wiele osób które nigdy nie miały styczności z tym sprzętem twierdzą, że na stepperze nie idzie się zmęczyć - serio? :-) Oczywiście latem dorzucałam spacery, rower itp. Ale stepper stał się głównym treningiem. Był on moją miłością przez 2,5 roku przez ten czas zepsuł mi się dwa razy i Mój Wojtek dzielnie go naprawiał, jednak teraz już został wyrzucony.
środa, 18 stycznia 2017
Ciasteczka na podróż :-)
Cześć! Dzisiaj mam dla Was kolejny przepis (chyba muszę zwolnić z tymi przepisami, bo nie zdążycie ich wypróbować) na bardzo szybkie ciasteczka. Jutro cały dzień spędzę w podróży więc postanowiłam zamiast kupnych ciasteczek zrobić swoje zdrowe ciasteczka. Ja do słodzenia użyłam słodzika bo tylko to miałam ale polecam dodać łyżkę miodu :-)
Składniki:
* szklanka mąki żytniej
* 1 jajko
* 4 tabletki słodzika
* 2 łyżki słonecznika
* 2 łyżki prosa
* 25 g masła
* 1 łyżka masła orzechowego
Wykonanie:
* Jajko i słodzik miksujemy, dodajemy resztę składników i zagniatamy ręką do połączenia się :-)
* Robimy małe kuleczki i wykładamy na papier do pieczenia.
* Pieczemy 20 minut w 190 stopniach :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















